Dieta South Beach, nazywana również modelem żywienia plaż południa, została wymyślona i opracowana przez Arthura Agatstona, amerykańskiego lekarza kardiologa. Stworzył ją już w 1995 roku z zamysłem poprawy stanu zdrowia i kondycji swoich pacjentów chorych na serce i cierpiących na cukrzycę typu 2. Nie spodziewał się, że jego plan żywieniowy będzie aż na tyle skuteczny, że telewizyjna stacja w Miami zaproponuje mu występ w jednym z programów, którego celem będzie zaprezentowanie zasad stworzonego modelu jedzenia. Zbieg opisanych wyżej zdarzeń doprowadził do wielkiej popularności diety wśród mieszkańców Florydy chwalących się pozbyciem nadmiaru kilogramów i dobrym samopoczuciem. W 2003 roku zaowocowało to wydaniem pierwszej książki doktora o znamiennym tytule „Dieta plaż południowych”, która rozeszła się w liczbie 23 milionów egzemplarzy.


Moda na ten sposób żywienia obiegła i opanowała cały świat. Skutkiem tego było wydanie kolejnych poradników, książek kucharskich i dodatkowych przewodników przetłumaczonych na wiele języków i przeznaczonych dla licznych wielbicieli diety z Florydy. Mimo że w Polsce miała ona swoje wielkie 5 minut już kilka lat temu, nadal wiele osób rozważa plusy i minusy przejścia na ten styl odżywiania [2].

 

SPIS TREŚCI:
1. Ogólne zasady i założenia diety South Beach
2. Fazy diety South Beach i ich przebieg
3. Efekty możliwe do uzyskania
4. Opinie specjalistów i osób stosujących
5. Przeciwwskazania, czyli czy po dietę South Beach może sięgnąć każdy?
6. Przykładowy jadłospis na jeden dzień z fazy I, II oraz III
7. Podsumowanie – czy ten model żywienia ma więcej wad czy zalet?

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc

 


1. Ogólne zasady i założenia diety South Beach
Dieta South Beach opiera się na w miarę prostych i łatwych do zapamiętania zasadach. Przede wszystkim nie bierze się w niej pod uwagę ani kaloryczności posiłków, ani odpowiedniej ilości makroskładników, takich jak białka, węglowodany i tłuszcze, nie patrzy się również na dostarczaną dawkę witamin i minerałów, co niestety może prowadzić do ich licznych niedoborów. Jedyne, na co autor karze zwrócić uwagę, to indeks glikemiczny, czyli IG (ang. glycemic index) wybieranych do spożycia produktów. Pod tym względem model ten przypomina zalecenia stworzone przez Montignaca, czyli osobę, która jako pierwsza zwróciła uwagę na to, że istotne jest spojrzenie na jakość dostarczanych z pożywieniem węglowodanów.

 

Warto w tym miejscu również wspomnieć, że w przeciwieństwie do założeń wyżej wymienionego autora w diecie plaż południa nie patrzy się w ogóle na ładunek glikemiczny, mimo że od lat wiadomo, że jest on bardziej miarodajnym wskaźnikiem obciążenia cukrem organizmu niż sam indeks potraw. Należy również pamiętać, że spożywanie produktów o dużej zawartości czystej glukozy w małych ilościach daje ten sam efekt, co zjedzenie dużej ilości pożywienia opartego na węglowodanach złożonych. Niestety w założeniach modelu żywieniowego z Florydy nie ma o tym żadnej wzmianki, mimo iż Agatston zaleca jedzenie dowolnej wielkości porcji [2].

 

Kontynuując, w diecie South Beach należy wyłączyć z menu produkty wysoko przetworzone, zawierające duże ilości kwasów tłuszczowych nasyconych, i te, których indeks glikemiczny jest wyższy niż 60. Autor podkreśla, że po zjedzeniu potraw z np. białym makaronem czy pieczywem nie dość, że dochodzi do wysokiego wyrzutu cukru do krwi, to jeszcze na skutek szybkiego trawienia takich substancji praktycznie zaraz znów pojawia się uczucie głodu. Zaleca on więc zamienić je na produkty pełnoziarniste, a także warzywa i owoce, ale tylko te, których IG nie przekracza maksymalnie 50.

 

Do codziennego jadłospisu można włączyć również białko, ale jednocześnie ograniczyć należy dostarczanie tego makroskładnika z nabiału. Ważne są też źródła dobrych tłuszczów nienasyconych takie jak np. oleje roślinne, awokado oraz ryby morskie. Jeżeli chodzi o napoje, doktor zaleca jedynie wodę mineralną niegazowaną, soki, ale tylko warzywne, kawę bezkofeinową i herbaty, które nie zawierają teiny. Takie produkty można pić w każdej ilości.

 

Ważną zasadą obowiązującą w tym sposobie odżywiania jest zakaz unikania śniadań, ponieważ bez tego posiłku organizm jest narażony na nagłe ataki głodu i zwiększa się ochota na słodycze. Dzięki tak skomponowanemu menu ma nie tylko nie dochodzić do dużych skoków glikemii w ciągu dnia, ale również nie powinno się odczuwać zbyt często głodu [5].

 

Dieta plaż południowych składa się z trzech faz, w których dochodzi do wyłączenia bądź włączenia do menu poszczególnych produktów. Każdy etap cechuje się więc odmienną restrykcyjnością założeń. Zakłada się, że taki model żywieniowy pozwala na spadek nawet 6 kg już podczas pierwszych dwóch tygodni jego trwania. Mimo że Agatston podkreśla w swoich założeniach, że kalorie nie są ważne, to sposób ułożenia zaleceń w poszczególnych fazach zakłada jadłospisy o kaloryczności często nieprzekraczającej 1200 lub 1400 kcal. Nawet w przypadku osób, które stosują tylko dozwolone produkty, ale jedzą rzeczywiście takie ich ilości, jakie chcą, często nie tylko nie dochodzi do utraty wagi, ale nawet odnotowuje się jej wzrost [5].

 

2. Fazy diety South Beach i ich przebieg
Priorytetowym założeniem pierwszego etapu diety plaż południowych jest wyrównanie poziomu glikemii, a tym samym unormowanie wyników w przypadku osób z cukrzycą typu 2. W tej fazie, trwającej zaledwie dwa tygodnie, w zależności od tzw. startowej masy ciała można schudnąć do nawet 6,5 kg. Oczywiście im więcej waży się na początku, tym bardziej znaczące i efektowne są te ubytki.

 

W jadłospisie etapu pierwszego powinno znaleźć się około sześć posiłków, których wielkość powinna w pełni zaspokoić głód [5]. Niestety lista produktów, które mogą znaleźć się w tej fazie na talerzu osoby rozpoczynającej swoją przygodę z modelem żywienia South Beach, nie jest zbyt obszerna.

  Fabryka Siły Sklep

Z produktów mięsnych zaleca się głównie chudą wołowinę, szczególnie polędwicę, rostbef i łatę krzyżową, pozbawioną tłuszczu wieprzowinę w postaci szynki, antrykot, udziec lub nerkówkę cielęcą oraz comber jagnięcy. Wędliny poleca się głównie drobiowe, najlepiej z gotowanej lub wędzonej piersi z kurczaka lub indyka, oczywiście nie zawierającą prawie w ogóle w składzie lipidów. W menu mogą znaleźć się wszystkie dostępne ryby, skorupiaki i wodorosty.

 

Zalecane są również rośliny strączkowe zarówno świeże, jak i te mrożone i z puszki, pod warunkiem, że nie mają w składzie cukrów. Najczęściej wymieniane są biała, czarna i czerwona fasola, w tym też rodzaj mung, ciecierzyca, soczewica, soja i wszelkie jej przetwory z ograniczoną zawartością tłuszczów, w tym też mleko powstałe z jej nasion. W jadłospisie mogą znaleźć się też jajka w ilości nieograniczonej.

 

Jeżeli zaś chodzi o warzywa, najbardziej polecany jest bakłażan, boćwina, kapusta chińska, czyli bok choy, a także jej kwitnąca odmiana, czyli choy sum, w Polsce znana też jako chiński brokuł, brukselka, cebula, czosnek, wszystkie odmiany dyni, endywia, eskariola, fasolka szparagowa, koper włoski, groszek bezłykowy, każdy rodzaj grzybów, jarmuż, jicama, czyli tzw. ziemniak meksykański, kalarepa, kopary, kalafior, kapusta zarówno biała, jak i modra, pekińska, włoska, bezgłowa oraz kwaszona, karczochy, jadalna ketmia, koktajle na bazie soków warzywnych, kiełki lucerny, brokułów, fasoli, soczewicy, rzodkiewki i słonecznika, kolczoch, liście gorczycy sarepskiej, rzepy oraz winogron, ogórek i zielony i kwaszony, orzech wodny, papryka ostra, pomidorowa i także jednoroczna, znana też pod nazwą pieprzu tureckiego, pietruszka naciowa, sztucznie słodzone pikle, każdy rodzaj pomidora, por, rabarbar, czerwona cykoria, rukola, rukiew wodna, rzodkiewki, w tym również odmiana japońska, każdy rodzaj sałaty, seler korzeniowy, naciowy, karczochy, serca palmowe, sok z pomidorów, groch cukrowy, szalotka, szczypiorek, szparagi, szpinak oraz brokuł.

 

Każdego dnia w menu powinna być również dokładnie określona jedna porcja orzechów bądź nasion w ilości 15 sztuk migdałów, nerkowca albo odmiany włoskiej lub 3 łyżek nasion sezamu bądź słonecznika, w innym razie siemienia lnianego albo pestek dyni. Właściwą dawką z opisywanego rodzaju produktów może też być 30 pistacji, orzechów piniowych, 25 laskowych albo ¼ szklanki nasion soi.

 

Jeśli chodzi o tłuszcze, maksymalna dzienna ilość możliwa do spożycia to 2 łyżki jednego wybranego rodzaju oleju. Na grupę zalecaną składa się olej rzepakowy, kukurydziany, lniany, sezamowy, słonecznikowy, sojowy, oliwa extra vergin i z pestek winogron. Co ciekawe, polecaną formą lipidów jest również majonez niskotłuszczowy i miękkie margaryny. Z kolei do pełnowartościowych w pierwszej fazie diety dodatków i przypraw należą: bulion, chrzan, sok z cytryny bądź limonki, pasta paprykowa, olejki aromatyczne i wszystko, co dodaje potrawom smaku, przy czym nie zawiera glukozy.

 

Jako zamiennik zwykłego cukru Agatston rekomenduje 27 do 100 kcal dziennie z już dawno odrzuconej i niepolecanej fruktozy i sacharyny. Z kolei do dozwolonych napoi zaliczają się herbaty ziołowe, w stylu mięty, rumianku lub koperku, umiarkowane ilości kawy i herbaty, soki warzywne oraz napoje gazowane nie zawierające cukru [5].

 

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że dietetyka oparta na badaniach już pewien czas temu wykluczyła z grupy zdrowych produktów jakiekolwiek napoje, gdzie wtłoczony jest w sposób przemysłowy dwutlenek węgla. Jest to spowodowane chociażby tym, że gaz ten prowadzi do powstawania greliny, czyli żołądkowego hormonu głodu [3]. Kilka lat po wydaniu pierwszej wersji książki diety plaż południowych pojawiła się jej „ulepszona” wersja nazwana turbo. W tej opcji pierwsza faza opisywanego modelu żywienia jest rozszerzona o kilka produktów z grupy nabiału, takich jak odtłuszczone mleko lub maślanka, do maksymalnie 1% tłuszczu w składzie, jogurty naturalne 0%, sery light i twarożki zawierające mniej niż 3% lipidów. Co ciekawe, nowe zalecenia pozwalają również na dostarczenie dziennie od 75 do 100 kcal z takich składników jak galaretki, dżemy, kakao, lody, gumy do żucia. Oczywiście wszystkie wymienione artykuły nie mogą zawierać cukru.

 

Co najbardziej zadziwiające, mimo możliwości dodawania do potraw sztucznej fruktozy wszystkie owoce, także te o niskim indeksie glikemicznym, są przez autora zakazane [5]. Tak rygorystyczne zalecenia i ograniczona baza produktów są prostą drogą do doprowadzenia do licznych niedoborów niebezpiecznych dla zdrowia każdej osoby, a tym bardziej pacjentów z problemami kardiologicznymi i cukrzycą typu 2, mimo że to początkowo właśnie z myślą o nich tworzony był opisywany model żywienia.

 

Po prawdopodobnie najtrudniejszym dwutygodniowym etapie początkowym rozpoczyna się faza druga diety plaż południowych. Trwa ona do czasu uzyskania upragnionej przez daną osobę masy ciała, mimo że w tym okresie spadki wagi są o wiele wolniejsze niż na starcie. Jadłospisy tego etapu zaczynają być małymi kroczkami wzbogacane o produkty węglowodanowe. Agatson zaleca bardzo powolne wprowadzanie potraw z pełnoziarnistym pieczywem, brązowym ryżem, razowym makaronem i owocami o niskim IG. Jest to uzasadniane koniecznością przywyknięcia organizmu do zwiększonego wyrzutu cukru do krwi. Dodatkowo ma to pomóc sprawdzić, jak ciało każdej z osób indywidualnie reaguje na konkretny produkt.

 

Podczas trwania pierwszego tygodnia fazy drugiej można zjadać tylko jeden owoc i jeden produkt skrobiowy dziennie. Na śniadanie zakazane są jednak plony drzew, ponieważ według doktora mogą być przyczyną zwiększonego łaknienia. Dodatkowo składniki te jemy tylko w połączeniu ze źródłem białka, takim jak chociażby odtłuszczony jogurt. Ma to prowadzić do wyeliminowania uczucia głodu.

 

W drugim tygodniu tego etapu pierwszego dnia możemy zjeść nadal jeden owoc, ale za to już dwa produkty skrobiowe. W kolejnej dobie do tego zestawu dokładamy jeszcze jeden plon z drzewa. Następnie znów dodajemy składnik z węglowodanami złożonymi i taki stan rzeczy utrzymujemy przez 48 godzin. Potem, już do końca tygodnia, pilnujemy liczby 3 owoców i 2 posiłków opartych na skrobi [2].

 

Podczas drugiej fazy diety South Beach włączyć można konkretne produkty z różnych grup żywieniowych. Z nabiału zezwala się na wprowadzenie do menu jogurtów owocowych w stylu light, które nie zaliczają się do zdrowego jedzenia. Jeśli chodzi o zboża, możliwe jest spożywanie produktów jęczmiennych, nieprzetworzonych płatków, razowych makaronów, pieczywa pełnoziarnistego lub tworzonego na zakwasie, ryżu dzikiego lub brązowego oraz pity pieczonej ze śrutu lub na bazie mąki z pełnego przemiału.

 

W przypadku owoców zezwala się na włączenie do jadłospisu tylko konkretnych gatunków, takich jak grejpfruty, brzoskwinie, czarne jagody, truskawki, gruszki, jabłka, kiwi, mango, kantalupa, pomarańcze, śliwki, wiśnie, jeżyny, maliny, a także winogrona o wysokim IG oraz morele zarówno w postaci świeżej, jak i suszonej. W fazie drugiej do dostępnych w diecie warzyw dochodzi zielony groszek, fasola czarna i pinto, a według niektórych źródeł zarówno słodkie, jak i zwykłe ziemniaki, ale tylko w małych ilościach. Autor na tym etapie pozwala również na spożywanie małych porcji czekolady gorzkiej oraz czerwonego wina [5].

 

Co istotne, mimo głównej zasady, żeby nie liczyć kalorii i jeść do woli tyle, by nie czuć głodu, porcje większości produktów, które dochodzą w tej fazie, są bardzo dokładnie określone. I tak w ciągu doby można zjeść tylko ¾ szklanki agrestu lub borówek amerykańskich, truskawek, malin czy żurawiny. Według części źródeł dozwolony jest nawet jeden średni banan na dzień. W menu może się znaleźć również nie więcej niż pojedyncza, niezbyt duża brzoskwinia, gruszka, pomarańcza, granat lub kiwi, czy też małe jabłko albo papaja. Z innych dostępnych owoców można wybrać połówkę grejpfruta czy mango, ¼ melona, 15 kulek z kiści winogrona, 2 zwykłe śliwki lub 4 suszone, 12 wiśni lub czereśni i 4 morele.

 

Z kolei w przypadku produktów zbożowych nie można pozwolić sobie na więcej niż 1 kromka pełnoziarnistego pieczywa, ½ szklanki makaronu razowego, gryczanego lub sojowego albo brązowego czy dzikiego ryżu. Co istotne, według części źródeł dozwolone są też 3 szklanki popcornu i płatki śniadaniowe o średniej ilości cukru. Z warzyw zalecenia określonej porcji dotyczą tylko marchewki i groszku, których nie należy jeść więcej niż połowę przeciętnej wielkości kubka. Jeśli chodzi o wcześniej wymienione wino zaleca się maksymalnie 2 kieliszki, chociaż niektórzy twierdzą, że piwo w ilości 330 ml też jest dopuszczalnym alkoholem. W dalszym ciągu do menu nie wprowadza się takich produktów jak buraki, ananasy, arbuzy, liczi, daktyle, figi, rodzynki, miód oraz dosładzane lody i desery [5].

 

Ten etap diety jest już stanowczo bardziej urozmaicony niż wcześniejsze dwa tygodnie. Niezrozumiałe jest jednak wprowadzanie do jadłospisu także niezdrowych produktów jak jogurty owocowe light, dosładzane płatki śniadaniowe czy piwo na rzecz produktów nadal zakazanych, które są nieszkodliwe dla organizmu.

 

Kolejny i ostatni już etap stylu żywienia plaż południowych następuje po osiągnięciu upragnionej wagi. Faza trzecia według autora powinna trwać do końca życia. Nie ma już w tym momencie żadnych produktów zakazanych. Należy jednak obserwować swój organizm i najwyżej na własną rękę eliminować to, co dana osoba uzna za szkodliwe lub powodujące wzrost wagi [2]. Nadal oczywiście zaleca się szczególnie artykuły spożywcze o indeksie glikemicznym niższym niż 50. W przypadku wzrostu wagi Agatston zaleca powrót do fazy drugiej [5]. Zadziwiającym jest fakt, że autor sam pozwala swoim zwolennikom na wykluczanie dowolnie wybranych produktów i eksperymentowanie ze swoim zdrowiem i metabolizmem na zasadzie dowolnego przechodzenia z ostatniego etapu do tego, który go poprzedzał.

 

3. Efekty możliwe do uzyskania
Zwolennicy diety South Beach wymieniają liczne korzystne efekty, które uzyskali, kiedy przeszli na ten model odżywiania. Najważniejsze z nich to oczywiście duży i dość szybki ubytek wagi, szczególnie podczas pierwszych dwóch tygodni, gdzie rekordziści gubią nawet 10 kg. Ogólnie podczas całej kuracji spadek masy ciała zazwyczaj waha się w granicach od 15 do maksymalnie 20 kg. Niestety nikt nie podkreśla, by jakkolwiek na lepsze zmieniło się jego zdrowie. Niektórzy korzystają również ze zmieszania ze sobą modelu plaż południa z opcją 1000 kcal, aby uzyskać jeszcze lepsze i bardziej spektakularne efekty związane z dążeniem do idealnej sylwetki [2].

 

Niestety zarówno tradycyjna dieta South Beach, jak i jej wersja maksymalnie okrojona o liczbę dostarczanej energii, może mieć opłakane skutki zdrowotne związane z rozregulowaniem systemu metabolicznego, niedoborami witaminowymi i mineralnymi, obciążeniem wątroby i nerek zbyt dużą ilością białka, co może skończyć się stanami chorobowymi na skutek nieprawidłowego funkcjonowania tych narządów.

 

Dodatkowe efekty uboczne podkreślają też sami pacjenci, szczególnie w fazie pierwszej skarżą się oni na zmęczenie, rozdrażnienie, ogólną nerwowość i osłabienie, prawdopodobnie ze względu na całkowite odstawienie wszystkich źródeł węglowodanów, co jest prostą drogą do stanów hipoglikemii, szczególnie niebezpiecznej dla osób chorujących na cukrzycę, u których może skończyć się to nawet śmiercią [4].

 

Trzeba też podkreślić, że mózg funkcjonuje i czerpie energię tylko i wyłącznie z glukozy, więc przez pierwsze dwa tygodnie nie będzie on pracował prawidłowo. Niestety duża część osób próbująca stosowania diety plaż południa i uzyskująca wymarzoną sylwetkę w trzecim etapie szybko wraca do dawnej wagi lub dopada je efekt jojo.

 

4. Opinie specjalistów i osób stosujących
Na wielu stronach internetowych i forach osoby zadowolone z powodu szybkiej utraty nadmiernych kilogramów dzielą się swoimi doświadczeniami i chwalą stosowanie tego modelu żywienia. Jedyne minusy, które zauważają i podkreślają, to rezygnacja z pieczywa, ale czego się nie robi dla idealnego wyglądu. Co bardziej przerażające to fakt, że niektórzy dietetycy również uważają tę dietę za zdrową i racjonalną i propagują jej stosowanie swoim nazwiskiem. Jedynie pojedyncze źródła podkreślają, że sposób odżywiania według South Beach nie jest bezpieczny dla zdrowia. Pomijając stany hipoglikemii, osłabienia i nerwowości, konsekwencje niedoborów witamin, minerałów, składników odżywczych i obciążenia dwóch ważnych organów, takich jak nerki i serce, mogą ciągnąć się miesiącami, a nawet latami [2].

 

Ważne jest, aby podkreślić, że istnieją zdrowe sposoby na pozbycie się nadwagi i uzyskanie wspaniałej sylwetki nie na chwilę, a na lata. Warto w tym celu wybrać się do sprawdzonego dietetyka, który pomoże poznać właściwe i zdrowe dla całego organizmu nawyki żywieniowe.

 

5. Przeciwwskazania, czyli czy po dietę South Beach może sięgnąć każdy?
Głównymi przeciwwskazaniami, aby nie korzystać z diety South Beach, które wymieniają aktualnie źródła, są choroby nerek, cukrzyca bądź częste wahania poziomu glukozy we krwi [1]. Niestety ze względu na niewłaściwe zbilansowanie tego sposobu żywienia nie powinien on być polecany nikomu, a tym bardziej osobom młodym i nastolatkom, które często zasięgają opinii na forach internetowych i podążają za tym, co modne, szybkie i skuteczne. Cena utarty zdrowia, nawet już do końca życia, nie jest adekwatna do uzyskania, często tylko na chwilę, atrakcyjnej i szczupłej sylwetki. Szczególnie, że można zadbać o zadowalający wygląd i dobre zdrowie jednocześnie.

 

6. Przykładowy jadłospis na jeden dzień z fazy I, II oraz III
Poniżej przedstawione są przykładowe propozycje jadłospisów na każdy etap diety South Beach. Oczywiście wypróbowywanie ich na sobie nie jest zalecane.

 

Faza pierwsza
I śniadanie: sałatka z owocami morza i herbata bez teiny.
II śniadanie: sok warzywny.
Obiad: gotowana pierś z kurczaka, kalafior gotowany, łyżka oliwy z oliwek, woda niegazowana.
Podwieczorek: krojone warzywa, kawa bezkofeinowa.
Kolacja: grillowana cukinia i bakłażan z wędzonym łososiem, woda niegazowana.
Przekąska: 3 łyżki nasion słonecznika, woda niegazowana.

 

Faza druga
I śniadanie: jajko gotowane na twardo, pomidor, czerwona papryka, woda niegazowana.
II śniadanie: jogurt naturalny light, małe jabłko, herbata bez teiny.
Obiad: ½ szklanki ugotowanego dzikiego ryżu, pieczony pstrąg, sałatka z kiszonej kapusty, sok warzywny.
Podwieczorek: 2 kostki gorzkiej czekolady, woda niegazowana.
Kolacja: jedna kromka chleba pełnoziarnistego z miękką margaryną, plastrem szynki drobiowej bez tłuszczu, z papryką zieloną, herbata bez teiny.
Przekąska: sok warzywny.

 

Faza trzecia
I śniadanie: płatki śniadaniowe na mleku 1%, woda niegazowana.
II śniadanie: kanapka z chudym twarożkiem, pomidor, kawa bezkofeinowa.
Obiad: zupa krem z cukinii z pełnoziarnistymi grzankami, sok warzywny.
Podwieczorek: jogurt owocowy light.
Kolacja: sałatka z sałaty lodowej, mozzarelli light, papryki czerwonej, żółtej i zielonej, pomidorów, pestek dyni z łyżką oliwy z oliwek.
Przekąska: 3 kostki czekolady gorzkiej.

 

Jak widać na powyższych przykładach, szczególnie w etapie pierwszym i drugim, nie ma mowy, by tak skomponowane menu dostarczało wszystkich niezbędnych witamin, minerałów, składników odżywczych i odpowiedniej podaży energii.

 

7. Podsumowanie – czy ten model żywienia ma więcej wad czy zalet?
Patrząc w sposób obiektywny na wady i zalety modelu żywienia stworzonego przez doktora Arthura Agatstona, nietrudno dojść do wniosku, że mimo dobrych pobudek skomponował on dietę, która w szybkim tempie może wyniszczyć organizm. Jedynym plusem, o którym wie chyba każdy, jest szybki ubytek niechcianych kilogramów już w pierwszych dwóch tygodniach stosowania.

 

Niestety minusów wynikających z odżywiania według zasad South Beach jest o wiele więcej. Niedobory witamin, minerałów, stany hipoglikemii, osłabienie, nerwowość, zbyt duża podaż białka i ogólne złe zbilansowanie posiłków i całodobowego jadłospisu prowadzące do utraty zdrowia nie są i nie powinny być możliwymi do zaakceptowania efektami ubocznymi kuracji.

 

Aby uzyskać piękną sylwetkę i jednocześnie zachować zdrowie, wystarczy przestrzegać opartych na dowodach naukowych nawyków żywieniowych i wprowadzić minimum 30 minut umiarkowanej aktywności fizycznej do swojego codziennego harmonogramu. Jeśli nie potrafisz sam zacząć zmieniać swojego życia, pamiętaj, że są specjaliści, którzy chętnie ci pomogą. Powodzenia!

 

 

1 / 4
A jaki Ty masz cel? Nie trać czasu i zacznij już dziś! Skorzystaj z profesjonalnej opieki.
Określ swój cel treningowy, a my pomożemy Ci go osiągnąć.

Bibliografia
1. Walla S., Dieta South Beach – zasady, fazy, efekty oraz przeciwwskazania, bonavita.pl/dieta-South-Beach-zasady-fazy-efekty-oraz-przeciwwskazania (29.11. 2017).
2. Dieta South Beach, Faza 2, dietaSouthBeach.pl/dieta-soutch-Beach/faza-2 (29.11.2017).
3. Konował M., Leptyna i grelina, dietetycy.org.pl/tag/grelina (29.11.2017).
4. Kościołek A., Dieta South Beach – założenia, odchudzanie, efekty, jadłospis, portal.abczdrowie.pl/dieta-south-beach (29.11.2017).
5. Mikuła-Meyer M., Dieta Sauth Beach, zasadyzywienia.pl/dieta-South-Beach.html (29.11.2017).