Ryby – swego czasu ignorowane i niedoceniane przez lekarzy, dziś cieszą się rekordową popularnością. Wszelkie autorytety medyczne z całych sił głoszą ich prozdrowotne właściwości. Niestety teraz, kiedy doczekały się słusznej sławy, są pomijane przez nas i na naszych stołach lądują niezwykle rzadko. Zaledwie 1–2 porcje ryby tygodniowo są w stanie obniżyć ryzyko choroby serca o 50%, uregulować ciśnienie tętnicze, a także poprawić pracę naszego mózgu. Biorąc to wszystko pod uwagę, możemy z całą pewnością powiedzieć, że rezygnujemy z jednego z największych cudów żywieniowych dostępnych na wyciągnięcie ręki.

 

SPIS TREŚCI:
1. Ryby a choroby serca
2. Pomoc dla naszego mózgu
3. Ryba na poprawę nastroju
4. Najnowsze wyniki badań nad rybami

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc

 


1. Ryby a choroby serca
Ostatnimi czasy coraz więcej słyszy się o „cudownym” działaniu kwasów omega-3. I faktycznie – ich prozdrowotne działanie okazuje się niezwykle intensywne i rozległe, a ich obecność w naszym organizmie jest właściwie niezbędna dla naszego prawidłowego funkcjonowania. Niestety nasz ustrój nie jest w stanie sam ich wytworzyć – dlatego też z każdej strony płyną do nas informacje o konieczności włączenia do swojej diety produktów bogatych w te związki. Najlepszym źródłem tychże kwasów są właśnie tłuste ryby.


Działanie kwasów omega-3 na układ krwionośny charakteryzuje się wielokierunkowością:
– chronią przed agregacją płytek krwi;
– zwiększają przepływ krwi;
– zmniejszają kurczliwość naczyń krwionośnych;
– regulują ciśnienie krwi;
– obniżają ryzyko udaru i ataków serca, a w przypadku ich zaistnienia – sprawiają, że pojawiają się w łagodniejszej postaci;
– obniżają poziom trójglicerydów;
– zwiększają poziom „dobrego” cholesterolu.


Tak wszechstronne możliwości działania sprawiają, że już niewielkie ilości ryb – ok. 30 gramów dziennie bądź 1–2 porcje tygodniowo – stanowią najlepszą ochronę naszego serca i układu krążenia przed groźnymi dolegliwościami i schorzeniami.


Świetnym przykładem potwierdzającym związek pomiędzy dietą bogatą

w ryby a rzadkim występowaniem chorób serca są np. Eskimosi lub mieszkańcy japońskich wiosek. W tych właśnie populacjach, u których ryba jest codziennym elementem jadłospisu, schorzenia serca, a zwłaszcza choroba wieńcowa, są praktycznie niespotykane.

 

2. Pomoc dla naszego mózgu
Oprócz kwasów omega-3 ryby zawierają także duże ilości cennego, pełnowartościowego białka. To właśnie te składniki, zwłaszcza aminokwas tyrozyna, są w stanie pobudzić i ożywić nasz mózg w okresie intensywnego obciążenia.


W starożytności uważano, iż spożywanie ryb rozwija zdolności umysłowe

i czyni bystrzejszym. I choć dziś wiemy, że nie jest to prawdą – z całą pewnością możemy stwierdzić, iż w pewnych sytuacjach zwiększają one aktywność naszego mózgu.


W momencie intensywnej, obciążającej pracy umysłowej dobrze jest chronić swój organizm przed utratą składników odżywczych. W tym celu warto wykorzystać właśnie rybę, która dodatkowo – dzięki wspomnianej tyrozynie – wytworzy w naszym mózgu substancje pobudzające. W wyniku tego nasze procesy myślowe będą przebiegały sprawniej, a jednocześnie poprawie ulegnie także nasz nastrój. Fabryka Siły Sklep

 

3. Ryba na poprawę nastroju
Jakie jeszcze cenne substancje znajdują się w rybie? Po kwasach omega-3

i pełnowartościowym białku warto wspomnieć o selenie, składniku w dużym stopniu wpływającym na nasz nastrój. I choć prozdrowotne działanie ryb jest nam znane, to trudno uwierzyć, że pokarm może w tak skuteczny sposób wpływać na nasze psychiczne samopoczucie.


Brak selenu w diecie niesie ze sobą poważne konsekwencje. Ciągłe uczucie zmęczenia, pogorszony nastrój, łatwe wpadanie w złość, zniechęcenie czy lękliwość to główne zagrożenia wynikające z diety ubogiej w selen, przyczyniające się do powstawania tak zwanej „chandry”.


Z przeprowadzonych badań jasno wynika, że w przypadku niedoborów selenu – wyrównanie jego poziomu skutecznie poprawia nastrój.

W momencie uzyskania odpowiedniej dawki tego pierwiastka przez nasz organizm dostarczanie kolejnych jego porcji nie przynosi ze sobą dodatkowych korzyści. Jednak regularne spożywanie ryb bogatych w selen będzie świetną ochroną przed ewentualnym obniżeniem nastroju.

 

4. Najnowsze wyniki badań nad rybami
Współczesna nauka i medycyna doceniają znaczenie pożywienia

i potwierdzają jego wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. Z tego też powodu nieustannie przeprowadzane są badania nad poszczególnymi produktami, obecnymi w naszej diecie. Tak też jest w przypadku ryb, które aktualnie poddawane są coraz to nowym analizom.

 

Najnowsze, najbardziej istotne dla naszego zdrowia badania wykazują, iż ryby mają ogromne znaczenie dla:
– układu pokarmowego – mogą chronić przed tworzeniem się i rozwojem już zaistniałych polipów w jelicie grubym, a tym samym – przed powstaniem raka jelita grubego;


– stawów – okazuje się, iż tłuszcz ryb był wykorzystywany do leczenia problemów reumatycznych już dwieście lat temu! Współczesne badania naukowe potwierdzają te ludowe przekazy i udowadniają, iż kwasy omega-3 są w stanie łagodzić nieprzyjemne skutki reumatyzmu;


– nerek – zamiana tłuszczów pochodzenia zwierzęcego na prozdrowotne tłuszcze ryb może przyczynić się do zahamowania w organizmie tych procesów, które odpowiadają za uszkodzenia nerek; efekt ten występuje jednak u osób we wczesnym stadium choroby;


– leczenia migreny – przeprowadzono badanie, w którym osoby cierpiące na migreny przyjmowały przez 6 tygodni kapsułki z tranem; po tym czasie u 60% osób bóle migrenowe ustąpiły. Zaobserwowano także spadek częstotliwości ataków migrenowych i ich intensywności;


– leczenia łuszczycy – udowodniono, iż tłuszcze ryb przyczyniają się do poprawy stanu skóry u 2/3 osób z łuszczycą, którym podawano tego typu związki.

 

Jak widać, spożywanie ryb przynosi korzyści praktycznie dla całego naszego organizmu. Trzeba jednak pamiętać, iż dla ich pełnego „cudotwórczego” działania nie wystarczy włączyć ich raz na jakiś czas do naszej diety. Ich działanie nie jest w stanie zahamować skutków regularnego spożywania niezdrowych tłuszczów. Dlatego też ryby powinny być dla nas nie uzupełnieniem, a zamiennikiem szkodliwych tłuszczów nasyconych pochodzenia zwierzęcego. Warto również pamiętać, iż korzystniejsze działanie wykaże włączenie ich do codziennej diety niż przyjmowanie kapsułek zawierających tran.

 

Ryba jest pewną całością, w której działanie jednych składników – np. kwasów omega-3 – może być wspomagane przez inne zawarte w niej substancje. Jeśli jednak konieczne jest przyjmowanie tego typu suplementów, należy zachować ostrożność. Istnieje bowiem podejrzenie, iż zbyt duże dawki kwasów omega-3 zawarte w kapsułkach mogą działać toksycznie lub niewystarczająco skutecznie. To kolejny dowód na to, iż nic nie jest w stanie zwyciężyć nad zdrową, naturalną dietą…