Jogging pozwala schudnąć, zbudować kondycję i utrzymywać dobrą formę. Jednak jak dokładnie bieganie wpływa na mięśnie? Które najmocniej zmusza do pracy? Sprawdź!


SPIS TREŚCI:

1. Jakie mięśnie pracują podczas biegania?
2. Jak bieganie wpływa na stawy?
3. Płaski brzuch od czy do biegania?
4. Czy bieganie zmniejsza mięśnie?
5. Bieganie likwiduje stres
6. Zwiększenie objętości płuc

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc



1. Jakie mięśnie pracują podczas biegania?
Podczas jazdy pracują wszystkie części samochodu – od silnika po koła. Podobnie jest z bieganiem i człowiekiem – ciało to zespół zależnych od siebie wzajemnie trybików. Wybijając się, angażujemy łydki, zginamy jednocześnie kolano, uruchamiając przednią ścianę uda i wypychamy goleń za siebie, dzięki tylnym mięśniom nogi.


W tym ułamku sekundy pracują również mięśnie biodrowo-lędźwiowe, wynosząc do przodu lekko miednicę. Nie odczuwamy tego, ale podczas biegu skręcamy tułowiem, zmuszając do wysiłku mięśnie skośne brzucha. Proste mięśnie wspólnie z grzbietem utrzymują ciało w pionie. Całości dopełnia ruch wahadłowy rąk, który uruchamia mięśnie naramienne oraz piersiowe: zarówno większe, jak i mniejsze. W skrócie – bieg zatrudnia wszystkie partie ciała.


2. Jak bieganie wpływa na stawy?
Ostatnie badania kanadyjskich naukowców z Uniwersytetu Queen’s dowiodły, że bieganie nie obciąża stawów bardziej niż zwykły spacer. Wcale nie prowadzi również do szybszego zużycia chrząstek. Dlatego należy uciąć plotki na temat jakoby jogging prowadził do artretyzmu. Faktem jest jednak, że omawiana aktywność bardzo angażuje wszystkie stawy, od ramiennego, poprzez krzyżowo-biodrowy, kolanowy, na skokowo-goleniowym kończąc. Bieganie regularne (i niewyczynowe) prowadzi jednak do ich wzmocnienia, nie wyniszczenia. Schody zaczynają się dopiero przy treningach na poziomie olimpijskim. Maratończycy często narzekają na kontuzje kolan.


3. Płaski brzuch od czy do biegania?
Nietrudno zauważyć, że zawodowi lekkoatleci mają idealnie płaskie, twarde niczym ze skały, brzuchy. Taka sylwetka to efekt biegania, czy raczej mozolnych ćwiczeń przygotowujących do joggingu? I jedno, i drugie stwierdzenie jest prawdziwe. Otóż bieganie spala tkankę tłuszczową, odsłaniając mięśnie brzucha, dając - upragniony przez wielu – efekt deski. Jednocześnie do osiągnięcia dużych prędkości niezbędne jest dysponowanie mocnymi mięśniami prostymi i skośnymi. Dlatego też lekkoatleci dodatkowo na treningu wzmacniają te partie.


Fabryka Siły Sklep

Niedawno w mediach głośno było o pewnej modelce XXL, która przekonywała, że bycie fit nie musi wiązać się ze szczupłą sylwetką. Gwiazdka chętnie opowiadała o tym, ile biega i jak świetną kondycją dysponuje. OK – nie wszyscy muszą być chudzi. Jednak w świetle dowodów naukowych, z dużym brzuchem daleko nie pobiegniemy. Jeżeli modelka uprawiałaby naprawdę dużo joggingu, musiałaby bardzo kalorycznie

i niezdrowo się odżywiać, by pozostawić taką warstwę tłuszczu. Gdyby zależało jej na wynikach, zadbałaby o pozbycie się nadmiernego obciążenia i wzmocnienie mięśni brzucha.


4. Czy bieganie zmniejsza mięśnie?
Wśród kulturystów panuje obiegowa opinia, że bieganie spala mięśnie, dlatego przy budowie masy należy z niego zrezygnować. Ten mit w połowie jest prawdziwy. Rozwojowi dużej tkanki mięśniowej szkodzą maratony,

a więc bieganie długodystansowe. Jednak rozsądna ilość joggingu (około

30 minut) nie zaszkodzi w żaden sposób, a wręcz przeciwnie: pozwoli pozbyć się tkanki tłuszczowej i wyrzeźbić mocne uda.


5. Bieganie likwiduje stres
Bieganie powinno być obecne w harmonogramie kulturysty również z innego względu – doskonale odstresowuje. Tymczasem napięcie zagraża rozwojowi mięśni. Biegnąc, dosłownie wytrząsamy z siebie stres. Jest to doskonały sposób nie tylko na utrzymanie kondycji fizycznej, ale również zdrowia psychicznego. Między innymi dlatego bieganie zalecane jest pacjentom chorym na nerwicę oraz depresję.


6. Zwiększenie objętości płuc
Bieganie należy do ćwiczeń tlenowych. Jest prostym sposobem na zwiększenie objętości płuc. Aby jednak doświadczyć tego dobroczynnego wpływu, należy używać właściwej techniki. Najlepiej nie łapać szybkich, płytkich haustów, lecz wypracować miarowe tempo oddechu. Powietrze powinno być nabierane nosem przez około sekundę, a wydychane ustami

w podobnym czasie. Większa pojemność płuc przydaje się w trakcie wszelkiej aktywności fizycznej, również przy podnoszeniu ciężarów.