Zastanawiacie się, które zawody związane ze Street Workout warto odwiedzić? Oczywiście Break The Bar – to cykliczna impreza, która co roku odbywa się w Lublińcu. Można śmiało powiedzieć, że na polskiej scenie Street Workout jest jedną z najbardziej prestiżowych imprez tego typu.

 

SPIS TREŚCI:

1. Czyja to zasługa?
2. Ogólne wrażenie z wydarzenia
3. Coraz wyższa poprzeczka

4. Godna konkurencja dla mężczyzn

5. Podsumowanie

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc

 

 

1. Czyja to zasługa?

9 maja w Lublińcu odbyły się jedne z najbardziej oczekiwanych zawodów Street Workout „Freestyle contest” w Polsce – Break The Bar vol. 2. Tegoroczna impreza, jak i poprzednia edycja, odbywała się na pierwszym profesjonalnym placu w Polsce, wybudowanym przez firmę FlowParks parę lat temu. Organizatorem była lokalna grupa Street Workout Lubliniec przy współpracy z Jednostką Wojskową Komandosów w Lublińcu i władzami miasta.

 

2. Ogólne wrażenie z wydarzenia

Wszystkim moim wcześniejszym wyjazdom do Lublińca towarzyszyła brzydka pogoda i ten wyjazd zapowiadał się podobnie, przynajmniej chmury

w Krakowie wskazywały na to, ale po dotarciu na miejsce przywitało nas wiosenne, ciepłe słońce.


Organizację zawodów oceniam bardzo dobrze. Cały plac został oddzielony barierkami i w trakcie występów zawodnicy mieli całą przestrzeń tylko dla siebie, tym samym mogli skupić się na swoim występie. Sędziowie byli oddzieleni od reszty zawodników i mogli rozsądnie oceniać występy, nie zwracając uwagi na krytykę. Fabryka Siły Sklep

 

Bardzo dobrym pomysłem było postawienie drążka na zapleczu, ponieważ można było przed występem odpowiednio rozgrzać się i przemyśleć cały układ. O dziwo, w trakcie występów nie było dużego zamieszania, jak to często bywa, z muzyką. Całe wydarzenie przebiegało sprawnie i płynnie, bez opóźnień czasowych.

 

3. Coraz wyższa poprzeczka
Jak dla mnie tegoroczne Break The Bar można zaliczyć do jednych

z najmocniejszych zawodów dotychczas przeprowadzanych w Polsce. Umiejętności, które były zademonstrowane przez uczestników, zaskakiwały swoim poziomem, i co najważniejsze, nie były to pojedyncze elementy tylko figury łączone w "combo". Zawodnicy "popisywali" się siłą, dynamiką

i również kreatywnością. W zawodach wzięło udział 56 zawodników

i UWAGA, 5 dziewczyn.

 

Z tak dużej ilości zawodników skład sędziowski: Patryk Dębski, Maciej Paluch, Mateusz Heinze musieli wybrać najlepszą 10, która w kolejnych etapach powalczy o tytuł mistrza Break The Bar. Wybór nie był łatwy, ale

z decyzją sędziów absolutnie się zgadzam.

 

Oto najlepsza 10 zawodników:

Krzysztof Susidko (od samego początku absolutny lider)
Marcin Jamroziński
Alex Novitsky
Igor Ponomarenko
Dariusz Ludwinek
Konrad Helman
Mariusz Szczepanowski
Mariusz Prawdzik
Grzegorz Kowalik
Sebastian Okoń

 

Warto zaznaczyć, że zawody BTB zyskują pewien rodzaju prestiżu na arenie międzynarodowej – już w tym roku mieliśmy zawodnika z Białorusi, Ukrainy i zawodniczkę ze Słowacji.

 

4. Godna konkurencja dla mężczyzn
Jak już wcześniej wspomniałem, w zawodach wzięło 5 dziewczyn, wszyscy dookoła nie mogli uwierzyć w to, co się działo: wejścia siłowe, przeskoki, wagi tyłem, flagi - to wszystko można było zobaczyć w trakcie występów zawodniczek.

 

Analizując występy, mogę stwierdzić, że dziewczyny, w porównaniu do chłopaków, starały się maksymalnie wykorzystać czas wydzielony na występ (2 minuty), czerpały też większą satysfakcję z tego, co robią. Jednak nie do końca zgadzam się z decyzja sędziów, co do pierwszego miejsca w kategorii kobiecej.

 

Podium – Chłopaki:
Krzysiek Susidko
Grzegorz Kowalik

Darek Ludwinek


Podium – Dziewczyny:
Aleksandra Stróżykowska
Simona Stella Mate
Natalia Modzelewska

 

5. Podsumowanie

Całe zawody oceniam bardzo dobrze, pomijając moją kontuzję, która powróciła już na samym początku. Cieszę się, że miałem okazję spotkać znajomych, których nie widziałem od dłuższego czasu. Wspólnego treningu nie udało się zrobić, ale na pewno nadrobimy to na następnym zlocie. Bardzo się cieszę z faktu, że na spotkaniach pojawia się coraz więcej nowych młodych osób, a to znaczy, że nasze wspólne działania skierowane w dobrą stronę, przynoszą właściwe efekty.