Dziś o swój wizerunek musimy dbać nie tylko w tzw. realu, czyli w świecie, w którym żyjemy na co dzień, ale również w rzeczywistości wirtualnej. Nawet nie wiesz, ile są w stanie powiedzieć innym o tobie ślady, które zostawiasz w sieci!

 

SPIS TREŚCI:
1. Uważaj na seksportale
2. Nie baw się telefonem na imprezie
3. Twoje konto to nie kosz na "lajki"
4. Zdjęcia mówią wszystko
5. Krótkie podsumowanie



1. Uważaj na seksportale

Nie zakładaj nigdy kont na portalach z treściami pornograficznymi

i portalach randkowych, podając jako login swoje prawdziwe dane osobowe. Zresztą, w ogóle nie rejestruj się na takich stronach, przecież

to nie wniesie nic istotnego w twoją codzienność, a może przysporzyć problemów, których z pewnością wolałbyś uniknąć.


Zdziwiłbyś się, jak łatwo można natrafić na twoją nierozważną działalność

w zasobach sieci. Wujek Google widzi wszystko.


Jako mężczyzna uświadom sobie jedną rzecz. Sądzisz, że prawdziwy facet zniża się do takiego poziomu, by szukać spełnienia swoich erotycznych fantazji przed monitorem komputera? A więc właśnie... Przemyśl to, zanim następnym razem ponownie zechcesz wejść na strony o wspomnianej tematyce.


2. Nie baw się telefonem na imprezie

Budzisz się rano z potwornym bólem głowy. Szybko przygotowujesz sobie coś do picia na porannego kaca. Wczoraj było naprawdę super, przynajmniej do momentu, który jeszcze pamiętasz. Z lekkim uśmiechem odpalasz komputer. W międzyczasie przeglądasz wiadomości i zdjęcia w telefonie. Z każdą kolejną sekundą poziom twojego zadowolenia spada.


Oto, co widzisz: nieskładne posty i komentarze na portalach społecznościowych, rozmazane zdjęcia, nieznajome numery telefonów, Fabryka Siły Sklep

i w końcu SMS-y, które spalą cię w oczach koleżanek bądź twojej partnerki. Brzmi znajomo? Po raz kolejny za dużo wypiłeś na imprezie?


W takim razie musisz przemyśleć dwie rzeczy – po pierwsze, wyciągnij wnioski ze swojego zachowania i następnym razem nie pij tyle; po drugie, pod żadnym pozorem nie korzystaj z telefonu w trakcie suto zakrapianych wypadów.


3. Twoje konto to nie kosz na "lajki"

"Lajkowanie" stron z pikantnymi zdjęciami lub oznaczenie się na półnagim zdjęciu aktorki porno tak naprawdę nic nie zmieni w twoim życiu. Z kolei taka aktywność z pewnością nie umknie uwadze twoich facebookowych znajomych i da im masę powodów do szydzenia z twojej osoby.


Chcesz być traktowany poważnie? Oczywiście, że chcesz! W takim razie natychmiast "odlajkuj" wszystkie strony na Facebooku, które zawierają treści, mogące negatywnie wpłynąć na twój wizerunek. Nie chcesz przecież potem po raz kolejny słuchać docinków z ust twoich znajomych, prawda?


4. Zdjęcia mówią wszystko

Dbaj o to, co zamieszczasz w sieci, zwłaszcza na portalach społecznościowych, na których widnieją twoje prawdziwe dane osobowe. Wszystko po to, aby znajomi mogli cię łatwiej odnaleźć.


Usuń ze swoich kont wszystkie zdjęcia, które ukazują cię w niekorzystnym świetle. Zastąp je fotografiami, dzięki którym twój internetowy wizerunek zyska w oczach innych. Pokaż, jaki jesteś na co dzień, dodaj zdjęcie swojego czworonoga bądź wrzuć pamiątkową fotkę z treningu boksu, jeśli oczywiście jesteś zapalonym fanem tego sportu i aktywnie go uprawiasz.


Nie wrzucaj tandetnych pamiątkowych fotek z wakacji last minute, fotografii, na których jesteś w samej bieliźnie, prężąc swoje muskuły przed obiektywem aparatu oraz tych zdjęć, które jednoznacznie określają twój stan na "po spożyciu".


5. Krótkie podsumowanie

Dbaj o swój wizerunek nie tylko na żywo, ale również o ten określany przymiotnikiem "wirtualny". Dziś ludzie oceniają nas zarówno przez pryzmat pierwszego, jak i drugiego. Poza tym, dostęp do twoich poczynań w sieci może mieć tak naprawdę każdy, równie dobrze może być to twój pracodawca!