Czujecie okropny ból w barkach lub nadgarstkach, który zniechęca was do treningów? Nie wiecie, jaki jest dobry sposób na jego uniknięcie? Zapraszam do przeczytania artykułu! Spodziewam się, że znajdziecie w nim coś dla siebie.


SPIS TREŚCI:

1. Planche a ból w barkach

2. A stawy?

3. Trening

4. Żelazne zasady

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc



1. Planche a ból w barkach

Czujecie ból w barkach przy wykonaniu planche? Znam to uczucie, podczas nauki tego elementu również cierpiałem. Do tego dochodził jeszcze ból

w nadgarstkach i sam nie wiedziałem, co jest gorsze.


To zjawisko jest dosyć powszechne w naszym przypadku, bo przeważnie już na pierwszym treningu chcemy zrobić wszystko na raz. Nie rozkładamy racjonalnie obciążenia na nasze ciało, tak jak robią to w gimnastyce. Tam stopniowo podchodzą do elementów, wzmacniając głębokie mięśnie, pracują nad mobilnością w stawach.



2. A stawy?

Jak już wspomniałem, również spotkałem się z bólem w barkach

i w nadgarstkach. Zacząłem analizować, czym może to być spowodowane. Sprawa była bardzo oczywista. Cały ciężar ciała podczas wykonania planche utrzymuje się właśnie na barkach i nadgarstkach. Rzeczą normalną jest, że w przypadku braku odpowiedniego przygotowania do ciężkiego treningu, przyczepy mięśniowe cierpią.


3. Trening Fabryka Siły Sklep

Musiałem zmienić trochę podejście do treningów. Po pierwsze, przestałem robić tak częste i ciężkie treningi. Mam tu na myśli, że pod planche robiłem dwa lub trzy treningi w tygodniu, a przez resztę dni wykonywałem normalnie podstawy. Kiedy poczułem, że mam już więcej siły, mogłem zwiększyć ilość treningów w tygodniu pod planche i ilość powtórzeń w seriach. Następnie postanowiłem popracować nad obolałymi odcinkami.


4. Żelazne zasady

Przed każdym treningiem zacząłem zwracać uwagę na dokładną rozgrzewkę nadgarstków. Wykonywałem różnego rodzaju spięcia, rozciąganie, stosowanie maści rozgrzewających przed treningiem, jak i po jego zakończeniu.


Zacząłem jeść więcej produktów żelatynowych. Również skoncentrowałem się na barkach. Zacząłem wykonywać dużo ćwiczeń, które poprawiły moją mobilność obręczy barkowej. Zacząłem rozciągać się po treningu.


Wypracowałem jeszcze jedną zasadę: "Nigdy nie zaczynaj treningu planche lub stawania na rękach ze zmęczonymi barkami". Jest to najgorsza rzecz, którą może zrobić zawodnik. Mamy wtedy mniejszą kontrolę nad ciałem

i łatwiej jest o kontuzję. Bardzo pomocne były gumy stosowane do podciągań. Za ich pomocą rozciągałem się. Ćwiczenia podpatrzyłem na filmiku związanym z CrossFit.