Związek dwojga ludzi przechodzi wiele prób, które mogą go umocnić bądź doprowadzić do jego definitywnego rozpadu. Jedną z największych pułapek dla dwójki zakochanych osób może być wspólne mieszkanie! Dopiero wtedy w pełni poznaje się partnera, a obcowanie z nim 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu to dla niektórych zbyt wiele! Jednak spokojnie z pomocą tego artykułu dowiesz się, jak zadbać o to, aby wspólne mieszkanie nie wpłynęło na wasz związek!

 

SPIS TREŚCI:

1. Wspólne mieszkanie – dobry czy zły pomysł?

2. Jak sprawić, aby nie był to toksyczny związek?

3. Wspólne uzgadnianie wszystkiego

4. Podziel obowiązki na dwoje

5. „Otwarty związek”. Każdy ma swoje życie

6. Nie martw się seksem

7. Dbaj o partnerkę, ale o siebie też!

8. Budżet domowy jest… wspólny

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc

 

 

1. Wspólne mieszkanie – dobry czy zły pomysł?

Związek kohabitacyjny, a więc używając bardziej kolokwialnego sformułowania – związek na kocią łapę jest coraz powszechniejszym zjawiskiem. Dużo par decyduje się na wspólne mieszkanie jeszcze przed oświadczynami czy ślubem. Czy jest to dobre rozwiązanie? Wszystko zależy od tego, czy partnerzy są gotowi na tak duże wyzwanie, jakim jest dzielenie ze sobą mieszkania.


Wspólne mieszkanie niesie za sobą zarówno pozytywy, jak i negatywy. Taki krok wzmacnia więź między partnerami, poprawia poczucie bezpieczeństwa, zwiększa radość z życia oraz (co jest oczywiste) zakochani mają okazję do częstszych harców w sypialni. Niestety, jeżeli niektóre rzeczy nie zostaną dograne na czas, może dochodzić między partnerami do coraz częstszych sprzeczek, których tak naprawdę można było uniknąć!


W sumie lepsze dla wielu osób jest mieszkanie we dwoje niż związek na odległość. Nie ma co się dziwić. W końcu każdy chce mieć u swego boku ukochaną osobę. Tylko jak to zrobić, aby wszystko było w porządku? Wystarczy zastosować we wspólnym życiu poniższe rady!

 


2. Jak sprawić, aby nie był to toksyczny związek?

Przede wszystkim decyzja poprzedzająca wspólne mieszkanie powinna być dobrze przemyślana przez obie strony. Pochopne kroki nie są wskazane. Chłodny umysł to podstawa każdej poważnej decyzji. Emocje nie są wskazane. Mogą one jedynie negatywnie wpłynąć na związek dwójki młodych i ambitnych osób, które wolą razem walczyć o lepsze jutro, niż dalej mieszkać z rodzicami.


Wspólne mieszkanie to także szansa na sprawdzenie, czy naprawdę partnerka do nas pasuje i vice versa – ona ma szansę przekonać się o tym, jaki tak naprawdę jest jej ukochany, gdyż już nie odprowadzi jej po randce przed drzwi mieszkania. Dlatego każdą relację partnerską należy opierać na szczerości. Zatajanie własnych wad to droga donikąd. Wstydliwa prawda zawsze prędzej czy później wyjdzie na jaw.


Wyjście z rodzinnego domu otwiera nowe perspektywy. Przeprowadzka do większego miasta pozwala dalej się kształcić, znaleźć lepiej płatną Fabryka Siły Sklep

i perspektywiczną pracę, nawiązać nowe znajomości oraz żyć tak, jak zawsze się chciało. Niestety droga do spełnienia nie jest łatwa, ale z całą pewnością lepiej jest przejść przez wszystkie trudy razem. Takie podejście umacnia i cementuje związek.


3. Wspólne uzgadnianie wszystkiego

Wspólne mieszkanie niesie za sobą szereg wyzwań, którym należy sprostać, aby móc być szczęśliwym i poczuć, jak tak naprawdę smakuje dorosłe życie. Pierwsze z wielu wyzwań pojawia się jeszcze przed samym przestąpieniem progu wynajętego bądź zakupionego na kredyt lokum. Przestrzeń mieszkania w końcu trzeba jakoś zagospodarować, tylko jak i czy zawsze kobieta ma w tym przypadku rację?


Najlepszym rozwiązaniem jest wspólne ustalanie koloru mebli, wybieranie łóżka do sypialni, kanapy do pokoju gościnnego czy też obiektów pełniących głównie funkcję dekoracyjną – jak modne nowoczesne obrazy, wymyślne lampy sufitowe czy sztuczne szklane owoce na stół kuchenny.


Warto przy tym pamiętać, że związek po takiej decyzji może być szczęśliwszy, gdy nie tylko wspólnie podejmie się ważne decyzje dotyczące wystroju wnętrz, ale również przewidzi się w nowym mieszkaniu trzy strefy: dla niego, dla niej oraz wspólną. Wyjaśnianie dwóch pierwszych stref nie jest konieczne. Może to być kącik z kosmetykami dla kobiety czy regał z książkami dla mężczyzny. O wspólną strefę jednak trzeba zadbać razem – partnerzy powinni w niej umieścić pamiątki z podróży czy fotografie oraz dbać o to, aby nieustannie się ona poszerzała.


4. Podziel obowiązki na dwoje

Brudne naczynia w zlewie, walające się kartony i kawałki niedojedzonej pizzy, wszędobylski kurz oraz niewyprane znajdujące swoje miejsce

w łazience skarpetki – taki obraz przejdzie w życiu kawalera, jednak

z pewnością nie może on zagościć w szczęśliwym związku!


Takie domowe obowiązki jak płacenie rachunków, sprzątanie, gotowanie, pranie czy robienie zakupów należy wspólnie ustalić. Dobrym rozwiązaniem może być sztywny podział, a więc kobieta cały czas zajmuje się sprzątaniem

i gotowaniem, zaś mężczyzna bierze na swoje barki pozostałą część obowiązków takich jak pranie, robienie zakupów czy płacenie rachunków. Można również wymiennie podchodzić do obowiązków. Raz zmywa partner, a raz partnerka.


Dobrym rozwiązaniem jest również, oczywiście o ile nadarza się taka okazja, wykonywanie domowych obowiązków wspólnie. Gotowanie obiadu razem, wspólne sprzątanie czy wyjście na zakupy za rączkę wzmacnia relację. Ponadto w związku nie ma nieuczciwego podziału na stronę dominującą i zdominowaną.

 

5. „Otwarty związek”. Każdy ma swoje życie

Związek na odległość nie ma racji bytu. O wiele lepiej jest więc zdecydować się na wspólne mieszkanie. W związku życie towarzyskie jest równie ważne jak bez niego. Niestety wiele osób, które są dłużej w związku, o tym zapomina, co diametralnie odbija się na jakości ich życia. Szczęście to nie tylko spędzanie czasu z ukochaną w przerwie na sen i pracę. To zbyt mało, aby człowiek jako istota społeczna mógł czuć się w pełni szczęśliwy!


Wspólne mieszkanie nie może oznaczać zerwania dotychczasowych relacji ze swoimi najlepszymi kumplami, gdyż nie ma już miejsca na męskie libacje alkoholowe po świt, granie w pokera na pieniądze czy nocne włóczenie się od baru do baru w poszukiwaniu przygód. Związek wymaga oddania

i lojalności, nie oznacza to jednak zakończenia znajomości ze swoimi przyjaciółmi. Przynajmniej raz w tygodniu powinno się wspólnie wyjść na piwo do pubu, aby porozmawiać i w spokoju obejrzeć mecz angielskiej Premier League.


Podobnie sprawa prezentuje się w przypadku partnerki. Również ona potrzebuje czasu i przestrzeni dla siebie. Wspólne zakupy z przyjaciółkami czy wypad na babskie ploteczki to nic złego. W końcu pomimo iż zamieszkało się razem i ma się więcej wspólnych spraw, nie należy zapominać o tym, że każdy z partnerów ma poza tym swoje własne życie i swoich znajomych.


6. Nie martw się seksem

Wspólne mieszkanie to na pierwszy rzut oka ogromne szczęście. W końcu partnerzy bez obaw o to, że zostaną nakryci przez wścibskich rodziców mogą oddać się rozkoszowaniu tylko na wyłączność swoją obecnością. To ogromna zaleta wspólnego mieszkania – liczba stosunków seksualnych nagle wzrasta, zwiększa się też zadowolenie z życia intymnego.


Co jednak w przypadku, gdy seks się po prostu przeje, bo będzie go za dużo?


Teoretycznie taka możliwość jak najbardziej istnieje. Niemniej jednak aby zabezpieczyć się na taką ewentualność, należy zrozumieć, iż wspólne spędzanie wolnego czasu w związku to nie tylko amory. Wolną chwilę można wykorzystać na spotkania ze wspólnymi znajomymi, wyjścia do kina na nową komedię czy odwiedzenie na wsi dawno niewidzianego wujka.


7. Dbaj o partnerkę, ale o siebie też!

Prawdziwy mężczyzna dba o swoją drugą połówkę. Pamięta on o tym, aby zaskoczyć swoją kobietę bukietem czerwonych róż kupionych bez żadnej okazji, zapytać ją o to, jak minął jej dzień, nie dać na siebie czekać, gdy ta sama została w domu czy też pomóc nieść jej ciężkie siatki z zakupami podczas drogi ze sklepu do domu. Właśnie o takim partnerze marzy większość kobiet – połączenie męskości, pewności siebie, czasem szowinistycznego poczucia humoru, z dobrym sercem i dystansem do siebie oraz otaczającego świata.


Nie oznacza to jednak, że potrzeby partnerki należy zawsze przekładać nad własne. W końcu jeden wypad z kumplami może zostać odwołany, gdy dziewczyna chce pierwszy raz od dłuższego czasu wspólnie spędzić wieczór przy kolacji i świecach. Takie sytuacje nie mogą powtarzać się jednak notorycznie. Bardzo ważne jest to, by facet po wejściu w stały związek nie spoczął na laurach.


Prawdziwy mężczyzna zdaje sobie z tego sprawę i dba o siebie psychicznie, spotykając się, poza dziewczyną, ze wspólnymi znajomymi bądź własnymi kumplami, oraz siebie pod względem fizycznym – uczęszcza na siłownię, raz na jakiś czas odwiedzi basen, kupi nową bieliznę, gdy stara jest przechodzona i pamięta o tym, aby na bieżąco dbać o dobrą aparycję.


8. Budżet domowy jest… wspólny

Największy problem należy zostawić na koniec. W artykule jest to dopuszczalne, ale nie we wspólnym życiu! Kwestią, która może budzić najwięcej kontrowersji i prowadzić do wielu sporów, może być ustalenie wspólnego budżetu. Jest to bardzo istotny szczegół, o którym wiele par woli po prostu nie pamiętać, zganiać własną odpowiedzialność na los, mówiąc „Jakoś to będzie, wszystko z czasem się ułoży”. Błąd! Samo nic się nie ułoży!


Kwestie wspólnych przychodów, potencjalnych wydatków na jedzenie, prąd oraz własne wygody należy omówić jeszcze przed wspólnym zamieszkaniem. Każdy związek kohabitacyjny z pewnością na tym skorzysta. Niemniej jednak warto pamiętać także o tym, że złe wyliczenie dochodów i rozchodów może prowadzić nawet do tego, że po miesiącu wspólnego hulaszczego mieszkania będzie trzeba podkulić ogon, wypowiedzieć umowę najmu mieszkania i wrócić do starego życia z rodzicami za ścianą. Brzmi nieciekawie, prawda?