Uprawianie dyscypliny sportowej i osiąganie w niej dobrych wyników wymaga umiejętności zarządzania sobą. Sprostanie wymogom codziennych, wielogodzinnych treningów stanowi prawdziwe wyzwanie dla sportowca, który musi wykazać się nie tylko sprawnością fizyczną, ale także osobistą, odnieść nie tylko zwycięstwo w świetle jupiterów, ale także zwycięstwo prywatne.


SPIS TREŚCI:

1. Zarządzanie sobą – skoncentrowanie życia na zasadach

2. Korzystanie z wolnej woli

3. Historia sposobów zarządzania czasem

4. Zarządzanie sobą w czasie

5. Sprawy ważne i niepilne

6. Umiejętność mówienia „NIE

7. Rolą człowieka nie jest bycie jedynie sportowcem

8. Zaufanie innym ludziom

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc



1. Zarządzanie sobą – skoncentrowanie życia na zasadach

Kiedy sportowiec uświadamia sobie, że jest zdolny dokonać zmian w swoim życiu i osiągnąć sukces, kiedy jest w stanie sobie sukces wyobrazić i w niego uwierzyć, przychodzi czas na wprowadzanie zamysłu w czyn. Bez względu na czas, jakiego potrzebuje na uzyskanie docelowych umiejętności sportowych, musi poddać się zasadom, które przeprowadzą go przez okres codziennych treningów, wysiłku fizycznego, pokonywania trudności i pro-blemów związanych z karierą sportową.


Wiele z tych zasad będzie nosiło znamiona uniwersalności. Będą wynikały ze znanej metodyki osiągania sukcesu sportowego, polegającego na zorganizowanym procesie treningowym. Wiele zasad zawodnik będzie tworzył sam, w dostosowaniu do niepowtarzalności własnej osoby. Zasady pozwolą mu ćwiczyć zarządzanie sobą i swoim czasem w obliczu treningu.


2. Korzystanie z wolnej woli

Wolna wola to dar dany człowiekowi. To zdolność do dokonywania wyborów, podejmowania decyzji i do zgodnego z nimi działania. Sukces sportowy to nie tylko spektakularny wyczyn, widoczne i wielkie zwycięstwo jednorazowego wysiłku. To także przyczyny, które do niego doprowadziły, umiejętności korzystania z siły woli przy podejmowaniu codziennych decyzji, takich chociażby, jak decyzja pójścia na trening.


Mając wolną wolę, możemy pójść na trening, albo zamiast na trening do kina. Ale czy wówczas dotrzymujemy obietnic danych sobie, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby osiągnąć cel? Czy opuszczając zaplanowane treningi, nie tracimy czasem poczucia honoru w stosunku do samych siebie?


Kierowanie decyduje o kolejności i hierarchii ważności poszczególnych spraw. Jeśli postanowiliśmy pokierować sobą do sukcesu sportowego, udział w procesie treningowym najprawdopodobniej zajmuje jedno z naj-wyższych miejsc na liście spraw. Umiejętne zarządzanie sobą pilnuje realizacji tego priorytetu na co dzień. Fabryka Siły Sklep


Aby osiągnąć cel sportowy, trzeba lubić swoją dyscyplinę i jej uprawianie,

a nawet kochać. Ale nie oszukujmy się. Nie zawsze jest sielankowo i ra-dośnie. Nie zawsze jest chęć na kolejny trening, kolejne zmagania ze sobą. Czasami perspektywa wysiłku na pograniczu możliwości, pokonywania kolejnych barier w pocie, znoju, reakcjach organizmu nie zawsze przyjaznych dla samopoczucia, nie napawa chęcią kontynuowania procesu.


Co wtedy robisz? Ta decyzja staje się miarą twojego sukcesu lub jego braku. Jeśli chęć lub niechęć podporządkowane są sile twojego celu, decyzja nie jest trudna do odgadnięcia. Sportowcy odnoszący sukces, mają siłę robienia czegoś, na co czasami (bo przecież nie zawsze) nie mają ochoty, ale co jest potrzebne do ucieleśnienia ich marzeń i aspiracji. Wymaga to ich woli bycia raczej funkcją własnych wartości niż funkcją impulsów zmęczenia, nastroju i innych.


3. Historia sposobów zarządzania czasem

W pracy nad zasadami zarządzania sobą wydzielić można obszar zarządzania czasem. Niektórzy sportowcy nie mają go naprawdę wiele, na sprawy inne niż trening i treści około treningowe. Także oni, poświęcając go na podnoszenie swoich umiejętności, muszą robić to w określonym, skutecznym porządku.


Zarządzanie własnym czasem ewaluowało, podobnie jak rozwija się każda dziedzina życia, dyscyplina sportowa, metodyka treningu. Najwcześniejszą jego formą był notes i lista spraw do wykonania. Pozwalały one dostrzec

i objąć swoją uwagą większość tego, co wymagało czasu i energii.


Gdy pojawił się kalendarz i terminarz, czynności, takie jak treningi można było przewidywać, wcześniej planować. Kolejny rozwój zarządzania czasem nastąpił, gdy zaczęto ustalać priorytety, czyli jasno określać wyznawany system wartości i porównywać wagę konkretnych działań do tych wartości. Jeśli dążenie do sukcesu sportowego zajmuje wysokie miejsce w systemie wartości, wtedy trening będzie miał w stosunku do niego wyższe znaczenie (wagę), niż wyjście do kina (chyba że jest to celowe działanie, mające na celu odnowę biologiczną sportowca).


Wraz z przewidywaniem działań pojawiło się ustalanie celów krótko-, średnio-, długoterminowych tak, aby kierowana energia na przestrzeni określonego czasu pozostawała w harmonii z wartościami. Wprowadzono planowanie dzienne, tygodniowe, plany długoterminowe z myślą o realizacji zadań uznanych za najważniejsze.


Takie planowanie nastawione jest w bardzo dużym stopniu na wydajność. Znamy sportowców, którzy nie żyją niczym innym, jak tylko treningiem

i budowaniem kariery. Jednak wcześniej czy później każdy z nich zaczyna zadawać sobie pytania. Jak długo tak można? Tylko trening i trening. A gdzie więzi rodzinne, wychodzenie naprzeciw potrzebom ludzi, cieszenie się spontanicznymi chwilami codzienności, święta spędzone w gronie rodziny, własnej rodziny, a nie na kolejnym obozie?


Wielu ludzi uznało takie zarządzanie czasem za wyłączenie z życia. Zresztą, metodyka osiągania wyników sportowych zna takie praktyki, izolacji osób

w wybranym miejscu, na określony długi czas po to, aby doprowadzić ich do mistrzowskiego wyczynu sportowego.


Zbytnie wtłoczenie w rozkład zajęć, reżim treningowy i około treningowy (wszystkie czynności i zachowania podporządkowane efektom treningowym) powodował, że zawodnicy i trenerzy wracali do wcześniejszych sposobów zarządzania czasem opartych na notesie i liście spraw, kalendarzu i terminarzu. Jeśli jesteś sportowcem, preferujesz może jeden z tych sposobów.


4. Zarządzanie sobą w czasie

Najnowszy sposób to zarządzanie sobą w czasie. Opiera się na czterech sposobach, w jaki zazwyczaj spędzamy czas. Dzieli go na sprawy pilne

i ważne, ważne i niepilne, nieważne, ale pilne oraz nieważne i niepilne. Czas spędzony w każdej z tak sporządzonej przestrzeni spraw pozwala odnosić się do związków czasu z rezultatami, oczekiwaniami, zadowoleniem. Pozwala utrzymywać równowagę pomiędzy realizacją celu

a potrzebami życia osobistego.


Sprawy pilne wymagają natychmiastowej uwagi. Cisną się, wymagają od nas działania. Znany widok to osoba ćwicząca na siłowni z telefonem komórkowym w kieszeni. Rozlega się dźwięk dzwonka, ćwiczący odchodzi od sztangi, czasem kontynuuje rozmowę na miejscu, czasem idzie gdzieś

w ustronne miejsce, aby załatwić pilną sprawę przez telefon. Potem wraca do ćwiczeń, potem znów rozlega się telefon itd.


Być może przez telefon załatwia sprawy ważne, zawodowe, związane z pracą, pozyskiwaniem środków do życia. W jego hierarchii wartości trening zajmuje niższe miejsce. Nie może oczekiwać, że osiągnie na tym polu znaczące rezultaty. Sam trening może być sprawą pilną i ważną. To zziajany biegiem sportowiec, który wbiega na siłownię tuż przed jej zamknięciem, aby jeszcze wykonać trening, bo wcześniej tego po prostu nie mógł zrobić. Trening w pośpiechu nie przynosi rezultatów. Także i on nie może liczyć na dobre rezultaty.


Czasami sportowiec na sali ćwiczeń oddaje się przydługim rozmowom, albo wsłuchuje się w muzykę płynącą ze słuchawek na jego uszach. Zapomina

o właściwych przerwach pomiędzy seriami, technice, intensywności, odczuciach ciała podczas ćwiczeń. Niejednokrotnie jego ciało stygnie i nie jest odpowiednio gotowe do kolejnego ćwiczenia. Taki sportowiec nadaje cechy ważności sprawom, które takimi nie są. Celem sportowca nie jest bowiem rozbudowanie kontaktów towarzyskich, czy stawanie się megalomanem podczas wizyt na siłowni.


Osoba, która spędza czas na siłowni w jeden z wyżej wymienionych sposobów, wykazuje dający się łatwo odczytać system wartości. Nie trudno przewidzieć, że zabraknie jej na kolejnym treningu, bo wyższość spraw zawodowych, pójście na koncert, czy wizyta w kawiarni na spotkaniu klasowym będzie kolidowało z czasem treningu. W zarządzaniu sobą

w czasie nie chodzi o to, aby rezygnować z wszystkich tych spraw, ale o to, aby każda ze spraw miała swoje miejsce w czasie i przestrzeni tak, aby przede wszystkim skutecznie realizować sprawy ważne, a w odniesieniu do sportowca, trening i treści około treningowe.


5. Sprawy ważne i niepilne

Najwięcej czasu sportowiec powinien spędzać w przestrzeni spraw ważnych

a niepilnych. Wymaga to od niego aktywnej działalności, rozwijania wpływu na przebieg sytuacji. Sprawom treningu musi nadać priorytet i uczynić proces realizowanym we właściwym czasie, ale bez znamion pilności, pośpiechu, „odbębniania fuszerki”.


Czas treningu nie powinien kolidować z innymi sprawami i nie nakładać się. Dlatego inne sprawy należy wykonać w innym czasie, przed lub po treningu. Na czas treningu nie brać ze sobą telefonu, wyznaczyć program treningowy

i zrealizować go w zaplanowanym czasie, nie tracąc go i nie przedłużając na rozmowy. Czas intensywniejszych kontaktów towarzyskich realizować

w czasie mikrocykli odnowy i wypoczynku lub w weekendy, gdy nie są realizowane jednostki treningowe.


Nie można dawać się prowadzić sprawom pilnym i ważnym, działać w ostat-niej chwili. To nie przynosi pożytku. Cóż wart jest trening w stresie, cóż warte są treningi, gdy ciągle zarządzamy kryzysami, czy to związanymi

z naszym trenowaniem, czy sprawami zawodowymi i rodzinnymi. Zagonieni

i wypaleni uciekać będziemy do spraw nieważnych i niepilnych.


Aby spędzać najwięcej czasu w kręgu spraw ważnych i niepilnych, trzeba sobie jasno uzmysłowić własne priorytety. Czasami pilność spraw, a nawet ważność oparta jest na priorytetach i oczekiwaniach innych. Ktoś może usilnie przekonywać cię, że powinieneś być na spotkaniu klasowym w kawiarni, bo to przecież takie ważne, co inni pomyślą i powiedzą o tobie, gdy cię zabraknie. Osoba kieruje się własną logiką i hierarchią ważności spraw w jej życiu, ale przecież nie muszą i nie powinny to być także twoje priorytety, bo te ustalasz ty sam.


Jeśli spotkanie było wcześniej zaplanowane i mogłeś się do niego przygotować, zapisując termin w kalendarzu i planując trening tak, aby

w pełni go zrealizować, wtedy wykazując własny wpływ na sytuację, możesz w nim uczestniczyć w zgodzie ze swoimi wartościami. Jeśli jednak wydarzenie wynika z dnia na dzień, ma znamiona spontaniczności niezorganizowanej, a ty masz ważniejsze sprawy (trening), musisz umieć powiedzieć „NIE”.


6. Umiejętność mówienia „NIE”

Twoim celem jest przebywanie w jak największej ilości czasu w przestrzeni spraw ważnych i niepilnych. Chcesz mieć czas na spokojne przyrządzenie koniecznych przekąsek i dań, czas na odnowę biologiczną i relaks po treningu, przygotowanie właściwego stroju i sprzętu do ćwiczeń. Odpowiednio dużo czasu na planowanie, programowanie, analizowanie treningu, rozmowy z trenerem, wymianę doświadczeń, wprowadzanie korekt, sprawdzanie formy w zawodach.


Chcesz łączyć trening z przyjemnością i porządkiem, a przede wszystkim

z zadowoleniem jako funkcji oczekiwań związanych z trenowaniem i ich realizacji. Chcesz mieć na to czas. Celem będzie więc kurczenie twojego czasu spędzanego w przestrzeni spraw nieważnych i pilnych. Pierwsza znamionuje ludzi, którzy nie biorą na siebie odpowiedzialności, druga, ludzi wiecznie goniących za czymś, jednak bez efektu.


Aby nie znaleźć się zbyt długo w żadnym z tych niechcianych obszarów, musisz umieć odmawiać ludziom i sprawom domagającym się twojego czasu. Nie daj się zmanipulować, ani nie daj się nabrać na sprawy pilne lub ważne w oczach innych, nawet jeśli by na takie wyglądały. Naucz się mówić „TAK” ważnym i priorytetowym sprawom, które to ty zidentyfikowałeś, że takimi są w stosunku do ciebie.


Musisz mieć odwagę, a najlepszym sposobem na to jest działać w sposób odważny. Jeśli zdecydowałeś, co jest dla ciebie najważniejsze, uprzejmie,

z serdecznym uśmiechem, bez przepraszania, powiedz „NIE” innym sprawom. Nie musisz się tłumaczyć. Możesz tylko zakomunikować, co jest dla ciebie ważne. Inni powinni to umieć uszanować.


Ważne jest to, jak traktujesz uprawianie przez ciebie sportu. Jeśli czujesz silną misję życiową związaną z tą dziedziną, jeśli jest ona najpopularniejszą i nie ma innej, która wyzwoliłaby w tobie większy płomień, wtedy jest prawie niemożliwe, abyś uciekał do innej przestrzeni spraw. Mówienie „NIE” wszystkiemu, co nieważne nie będzie dla ciebie problemem.


Jeśli jesteś skoncentrowany na muzyce, może powinieneś zostać pianistą. Jeśli nietrafnie umiejscowiłeś swoje zajęcie w przestrzeni spraw ważnych, zawsze będziesz odrzucany do spraw nieważnych i pilnych. Życiu brakować będzie wtedy harmonii i ekologii. Musisz dowiedzieć się, czego w życiu chcesz i jaka jest twoja misja.


7. Rolą człowieka nie jest bycie jedynie sportowcem

Aby osiągnąć sukces sportowy, musisz być skupiony, wiedzieć, co chcesz osiągnąć, więc co jest dla ciebie ważne. Musisz być skoncentrowany, zajmować się treningami, tymi sprawami, które przybliżają cię do realizacji celów, a nie innymi. W tym pomoże ci skuteczne zarządzanie sobą

w czasie.


Jednak w obszarze spraw ważnych nie może być tylko trening, planowanie, suplementacja, odnowa biologiczna. Wielu znanych sportowców osiągnęło sukces, ale jednocześnie przeżyło tragedię. Znani są sportowcy, którzy po zakończeniu udanej kariery popadli w alkoholizm, złamali prawo i dostali się do więzienia, albo popełnili samobójstwo.


Sukces sportowy nie zrekompensuje popsutego małżeństwa, zrujnowanego zdrowia czy nieudanego życia zawodowego. Dlatego przestrzeń spraw ważnych powinna objąć także obszary życia, których nie można zaniedbać. Po to, aby zyskać równowagę i umieć znaleźć się w innej roli niż tylko sportowca.


Ważne jest zdrowie, rodzina, przygotowanie zawodowe (alternatywny fach dla bycia sportowcem zawodowcem), indywidualny rozwój. Skuteczne zarządzanie sobą pozwoli znaleźć czas na rozwój wymienionych sfer życia, a nawet osiągnąć ekologię, tzn. sytuację, kiedy wszystkie sfery się wspierają i panuje harmonia.


Zdrowie pozwoli ci kontynuować karierę, więc nie bierz środków niedozwolonych! Rodzina będzie cię wspierać w twoich dążeniach, być dla ciebie oparciem w trudnych chwilach, np. porażki. Przygotowanie zawodowe pozwoli ci pozbyć się niepokoju związanego z pytaniem: „co po zakończeniu kariery?”. Indywidualny rozwój sprawi, że będziesz skuteczny nie tylko w tre-ningu, także w każdej innej sprawie.


Możesz mieć na to wszystko czas i wziąć go z przestrzeni spraw nieważnych. Możesz wyłączyć na jakiś czas telewizor, nie przeglądać

w internecie informacji, które tak naprawdę nie są ci do niczego potrzebne, nie musisz zajmować się polityką. Nie musisz rozwiązywać problemów za innych ludzi, zbawiać świata, być wszystkim pomocnym i na ich zawołanie.


Możesz zapobiegać stawaniu się spraw palącymi, burzącymi twój porządek

i zabierającymi ci więcej czasu, niż być tego chciał. Ponadto, zyskasz na czasie, gdy nie będziesz robił wszystkiego sam.


8. Zaufanie innym ludziom

Jeśli zbudowałeś ekologię, ujmując w przestrzeni spraw ważnych ludzi, na których ci zależy, będziesz mógł także korzystać z ich pomocy. Nie musisz przygotowywać wszystkich posiłków, które mają ci zapewnić energię

i wszystkie niezbędne elementy do prawidłowego funkcjonowania w treningu twojego organizmu. Może to dla ciebie robić bliska ci osoba.


Nie musisz się znać na wszystkich szczegółach planowania treningu, bo są ludzie, którzy są w tym obszarze wytrenowani, doświadczeni, potrafią to zrobić za ciebie. Nie możesz być laikiem w sprawach treningu, ale przeładowanie treściami też może ci nie pomagać w skutecznym trenowaniu. Powinieneś używać tej dźwigni, która zapewnia ci najlepsze rezultaty, zajmować się sprawami najważniejszymi, ale nie musisz podnosić wszystkich koniecznych dźwigni.


Może to zrobić za ciebie trener, sztab szkoleniowy. Właściwie powierzając część obowiązków, zyskasz czas na sprawy ważne dla ciebie. Staniesz się nie tylko wydajny, bo potrafisz bardzo dużo zrobić, ale także skuteczny, bo potrafisz czerpać z potencjału innych ludzi. Skuteczne zarządzanie sobą pozwoli ci wtedy właściwie skoncentrować się przede wszystkim na stosunkach międzyludzkich i rezultatach działań, a dopiero potem – na czasie.