Piwo to twoje paliwo? W takim razie dokucza ci (lub wkrótce zacznie) wystający brzuch, nieodzowny towarzysz miłośników napoju chmielowego.

W jaki sposób powstaje mięsień piwny i którymi metodami z nim walczyć?

 

SPIS TREŚCI:

1. Czy brzuch rośnie od picia piwa?
2. Wpływ alkoholu na tycie
3. Otyłość brzuszna u mężczyzn
4. Czy piwo jest niezdrowe?

 

 

1. Czy brzuch rośnie od picia piwa?
Kufel piwa jasnego liczy 245 kalorii, czyli dokładnie tyle, ile kotlet schabowy w panierce smażony na oleju. Ciemna odmiana chmielowego napoju to nawet 300 kalorii na 0,5 l. Wartość energetyczna tego alkoholu jest więc naprawdę wysoka. Czy jednak to właśnie od piwa rośnie brzuch? Tak, jeśli wypijasz puszkę dziennie, a w weekendy nawet więcej. Możesz to przeliczyć na zjadanie dodatkowych 10 schabowych tygodniowo. Piwa nie uznajemy za posiłek, więc są to po prostu nadprogramowe kalorie w naszym jadłospisie.

 

Pod wpływem alkoholu nikt nie udaje się raczej na trening, dlatego dostarczona energia zostaje zmagazynowana. Tycie występuje już przy zjadaniu wspomnianych 245 kalorii na dobę więcej. Tkanki tłuszczowej natomiast najtrudniej pozbyć się właśnie z brzucha, stąd określenie "mięsień piwny". Nie jest jednak prawdą, że napój chmielowy tuczy bardziej niż ciastka czy lody. Żadne badania tego nie potwierdziły. Przyjmuje się jednak, że zwolennicy tegoż trunku prowadzą siedzący tryb życia, zajadają się chipsami, prażonymi orzeszkami, chrupkami, pizzą i kiełbasą. To właśnie przekąski są zwykle głównymi winowajcami oponki na brzuchu.

 

2. Wpływ alkoholu na tycie
Każdy alkohol zawiera sporo kalorii. Dla przykładu kieliszek wódki to 110 kcal, wina białego – 80 kcal, a koniaku 160 kcal. Napoje procentowe wzmagają apetyt, więc przy ich spożyciu chętniej sięgniesz po przekąski. Skutkiem jest przybieranie na wadze. Opisywany łańcuch przyczynowo-skutkowy nie dotyczy osób uzależnionych od alkoholu – stadium wyniszczenia organizmu należy traktować na odmiennych zasadach.

 

Można jednak z całą pewnością wysunąć stwierdzenie, że alkohol tuczy. Nie tylko hoduje tkankę tłuszczową, ale też powoduje puchnięcie. Zatrzymywanie wody jest reakcją obronną organizmu na dostarczane toksyny i brak zapewnienia odpowiedniej ilości płynów (alkohol wysusza). Proces ten łatwo zaobserwować dzień po imprezie. Twarz jest wtedy zazwyczaj opuchnięta i bardzo chce się pić. Osoby zbyt często sięgające po kufel, nawet gdy są bardzo szczupłe, mają wystający brzuch. Przyczyną jest nie zalegający tłuszcz, ale choroby narządów wewnętrznych.

  Fabryka Siły Sklep

Alkohol jest szkodliwy szczególnie dla wątroby. Marskość objawia się między innymi wodobrzuszem – zbieraniem się płynu. W takim przypadku trzeba koniecznie zwrócić się do lekarza o pomoc, wykonać niezbędne badania i podjąć natychmiastową kurację. Mięsień piwny nie musi jednak oznaczać chorej wątroby, gdy masz pewność, że nie spożywasz nadmiernych ilości alkoholu i tłustych produktów. Może się okazać, że należysz po prostu do "skinny fat", czyli chudych grubasów. Osoby te charakteryzuje mała aktywność fizyczna, nieregularne spożywanie posiłków, dieta uboga w witaminy i mikroelementy, lecz przesycona węglowodanami oraz cukrami.

 

3. Otyłość brzuszna u mężczyzn
Mięsień piwny to domena mężczyzn. Gospodarka hormonalna kobiet sprzyja rozwijaniu się otyłości typu "gruszka", czyli zbieraniu się nadmiaru tłuszczu na biodrach, pośladkach i udach. Panowie mają uwarunkowane naturalnie tycie do "jabłka". W tym wariancie centymetry najszybciej rosną w okolicy brzucha i na klatce piersiowej. Otyłość brzuszna jest niebezpieczna, ponieważ wiąże się z otłuszczeniem narządów wewnętrznych. Świadczy

o wysokim ryzyku zachorowania na miażdżycę, zapalenie trzustki, wątroby, cukrzycę oraz przedwczesną śmierć spowodowaną zawałem serca. Jedynymi bezinwazyjnymi metodami leczenia otyłości brzusznej są: oczyszczenie organizmu z toksyn, zdrowa dieta i ruch. Więcej wiadomości

o tym, jak powalczyć o płaski brzuch, znajduje się w artykule: "Zrób wrażenie – pokaż 6-pak!".

 

4. Czy piwo jest niezdrowe?
Piwo może korzystnie wpływać na zdrowie, jeśli sięgasz po nie sporadycznie. Główną zaletą piwa jest bogactwo makro i mikroelementów. Stąd popularny jest widok maratończyka, który po dobiegnięciu do mety wypija puszkę napoju chmielowego. W ten sposób szybko uzupełnia braki wywołane intensywnym wysiłkiem fizycznym. Inna zaleta piwa to filtrowanie nerek. Działa moczopędnie, więc pomaga usunąć zbędne produkty zalegające na tym narządzie. Trunek jest też bogaty w witaminy grupy B, cynk i miedź, które poprawiają kondycję skóry, włosów, paznokci i działają dobroczynnie na układ nerwowy. By doświadczyć zdrowotnego wpływu, nie należy jednak przesadzać z ilością spożywanego piwa. Jedna puszka tygodniowo lub okazjonalne sączenie na spotkaniach towarzyskich w zupełności wystarczy.