Glutamina zyskuje na popularności nie tylko wśród sportowców. Stała się także potencjalnym składnikiem wspomagającym leczenie wielu jednostek chorobowych. Pełni w organizmie kilka funkcji odpowiadających za jego dobrą kondycję – w krytycznych sytuacjach zapewnia dostatek energii, pośrednio chroni przed uszkodzeniami komórek.

 

SPIS TREŚCI:
1. Glutamina – co to takiego?
2. Glutamina – rola w organizmie
3. Glutamina – kiedy potrzebujemy jej więcej?
4. Glutamina – wspomaganie leczenia
5. Glutamina – skutki uboczne
6. Glutamina – czy warto ją suplementować?

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc

 

 

1. Glutamina – co to takiego?
Glutamina to jeden z aminokwasów, który występuje w ludzkim organizmie w najwyższym stężeniu w wolnej formie. W przypadku osób zdrowych nie stanowi aminokwasu egzogennego, tj. takiego, którego organizm nie jest w stanie wyprodukować samodzielnie w dostatecznej ilości.

 

Większość komórek jest w stanie syntetyzować glutaminę. Może powstawać z kwasu glutaminowego przy udziale syntazy glutaminowej. Najwyższą zawartością tego enzymu cechują się mięśnie, płuca i tkanka tłuszczowa. Tym samym właśnie w tych tkankach koncentracja glutaminy jest najwyższa. Aż 60% glutaminy zlokalizowane jest w mięśniach. Z drugiej strony glutamina może rozpadać się do kwasu glutaminowego pod wpływem glutaminazy. Glutamina pełni wiele funkcji, także jako produkt pośredni, z którego wytwarzane są kwas glutaminowy i glutation, o którym więcej w dalszej części artykułu.


2. Glutamina – rola w organizmie
Glutamina to aminokwas niezwykle aktywny. Jego rolę można porównać do gońca – może bowiem łączyć się z azotem i dostarczać go w miejsca, gdzie jest w danym momencie potrzebny, np. do syntezy innych aminokwasów, aminocukrów, kwasów nukleinowych (składowych DNA) czy mocznika. Oprócz roli transportera glutamina bierze udział w tworzeniu glutationu. Glutation również jest związkiem wielofunkcyjnym i z biegiem lat odkrywa się coraz więcej jego funkcji. Najbardziej zasłynął jednak ze swojej roli antyoksydacyjnej.


Do sprawnego funkcjonowania organizmu konieczna jest równowaga pomiędzy związkami prooksydacyjnymi a antyoksydantami. Wolne rodniki, czyli związki prooksydacyjne, charakteryzują się występowaniem niesparowanego elektronu. Jak większość z nas, także elektrony źle znoszą samotność i bardzo chętnie łączą się w pary. Tym samym cząsteczki takie stają się niezwykle reaktywne i kiedy występują w nadmiarze, mogą doprowadzić do niekorzystnych efektów, takich jak uszkodzenie błon komórkowych, zainicjowanie procesów nowotworowych, uszkodzenie erytrocytów i wiele innych.

 

Wolne rodniki tlenowe występują w organizmie w warunkach naturalnych. Dla utrzymania równowagi konieczna jest jednak odpowiednia ilość wspomnianych na początku antyoksydantów. Do takich należy glutation, który unieczynnia je, a także odtwarza inne antyoksydanty. Ponadto glutation jest w stanie wspomóc regenerację uszkodzonych białek czy lipidów.


To jednak nie wszystko, co oferuje nam glutamina. Jako aminokwas glukogenny bierze udział także w procesie glukoneogenezy, czyli powstawania glukozy z m.in. białka. W sytuacjach, kiedy nasz organizm poddawany jest dużemu wysiłkowi, a zapasy glukozy są niewystarczające, musi zostać ona wytworzona od nowa. Z mięśni uwalniane są aminokwasy (w tym glutamina), a z tkanki tłuszczowej glicerol. Glicerol wraz z wybranymi aminokwasami zostaje w wątrobie wykorzystany do wytworzenia glukozy.

 

Ponadto, jak już wiemy, z glutaminy może powstać kwas glutaminowy, z kolei z kwasu glutaminowego tak zwany α-ketoglutaran. α-ketoglutaran może wejść w cykl Krebsa, czyli wir przemian, w wyniku których powstaje energia. Z całą pewnością możemy więc przypisać glutaminie bardzo ważną rolę w dostawie energii do komórek naszego ciała. Zwłaszcza enterocyty (komórki jelita) i limfocyty (komórki odpornościowe) wykorzystują glutaminę jako główne paliwo. Szczególnie w warunkach zwiększonego zapotrzebowania – dużego wysiłku fizycznego czy choroby.


3. Glutamina – kiedy potrzebujemy jej więcej?
Już w latach 90. ubiegłego wieku zaobserwowano, że zapotrzebowanie na glutaminę wzrasta w pewnych określonych sytuacjach. Dotyczy to szczególnie jednostek chorobowych. Z założenia u osób zdrowych glutamina jest aminokwasem endogennym. Aminokwasy endogenne są produkowane przez organizm w dostatecznej ilości i nie wymagają dostarczania ich z zewnątrz. W określonych sytuacjach zapotrzebowanie na glutaminę wzrasta diametralnie.

 

Należą do nich na przykład stan wzmożonego stresu metabolicznego – zabieg operacyjny, sepsa, poważne i rozległe uszkodzenia ciała, przewlekły stres, głodowanie, stosowanie glikokortykosteroidów, a także ciąża i laktacja. W takich sytuacjach glutamina uwalniana jest w dużej ilości m.in. z mięśni do krwiobiegu, a organizm nie nadąża z jej resyntezą. W tym okresie glutamina staje się aminokwasem egzogennym, czyli takim, którego dostarczanie z zewnątrz z pożywieniem staje się konieczne. Właśnie dlatego mówimy, że jest to aminokwas względnie egzogenny. W wielu badaniach wykazano korzystny efekt suplementacji glutaminą w określonych schorzeniach.


4. Glutamina – wspomaganie leczenia
Badania dowodzą, że dodatek glutaminy może działać odżywczo na komórki jelitowe, zapobiegać niszczeniu kosmków jelitowych. Dotyczy to szczególnie chorób w obrębie układu pokarmowego, np. wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Ogromne znaczenie glutamina ma także w procesie gojenia się ran. Jest niezbędna do prawidłowej pracy komórek układu odpornościowego – limfocytów i makrofagów.

 

Jedno z badań przeprowadzonych w Polsce dowiodło, że dodatek tego aminokwasu w żywieniu osób niedożywionych z sepsą poprawia parametry odzwierciedlające stan układu odpornościowego. Niedobór glutaminy może skutkować u niektórych, zwłaszcza osób narażonych na przewlekły stres, zwiększoną częstością infekcji. Obniżony poziom glutaminy we krwi zaobserwowano także u sportowców poddanych wysiłkom wytrzymałościowym, długotrwałym. Tym samym może to potencjalnie skutkować większą podatnością na przeziębienia.

 

Szczególnie przydatna wydaje się być suplementacja u nosicieli HIV i chorych na AIDS. W jednym z badań suplementacja glutaminą korzystnie wpłynęła na przyrost masy ciała i podwyższenie stężenia limfocytów.


5. Glutamina – skutki uboczne
W przeprowadzonych do tej pory badaniach nie odnotowano skutków ubocznych przyjmowania nawet dużych dawek glutaminy. Przyjmowane dawki oscylowały w zakresie 2–4 g dla pacjentów, u których wspomagano leczenie ran i wspierano układ pokarmowy, lub 10–20 g u pacjentów z wirusem HIV i chorobami nowotworowymi.


Glutamina dodawana jest przez producentów do wielu mieszanek odżywczych, tak zwanych nutridrinków, czyli spożywczych środków do leczenia żywieniowego. Często zaspokojenie potrzeb energetycznych i odżywczych organizmu nie jest możliwe drogą naturalnego żywienia. Konieczne staje się wtedy uzupełnienie diety specjalnymi preparatami. Produkty z glutaminą polecane są szczególnie w przypadkach rozległych oparzeń, chorób zapalnych, nowotworowych. Czy warto suplementować glutaminę?


6. Glutamina – czy warto ją suplementować?
Suplementację glutaminą powinny rozważyć osoby intensywnie uprawiające sport, w okresie rekonwalescencji czy w przebiegu niektórych chorób. Dostępne preparaty oferują glutaminę w postaci kapsułek i proszku. Są także elementem na przykład odżywek białkowych dla sportowców. Ponadto należy brać pod uwagę, że dostarczana jest wraz z dietą. Z reguły jej suplementacja jest dobrze tolerowana u osób zdrowych, nie jest zalecana osobom z chorobami nerek.

 

 

Bibliografia
Lacey J.M., Wilmore D.W., Is glutamine a conditionally essential amino acid?, „Nutrition Reviews” 1990, 48(8), 297–309.
Bilska A., Kryczyk A., Włodek L., Różne oblicza biologicznej roli glutationu, „Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej” 2007, 61, 438–453.
Oliveira G.P. et al., Understanding the mechanism of glutamine in critically ill patients, „Annals of the Brazilian Academy of Science” 2010, 82(2), 417–430.
Brosnan J.T., Glutamate, at the Interface between Amino Acid and Carbohydrate Metabolism, „The Journal of Nutrition” 2000, 130(4), 988S–990S.