Testosteron jest podstawowym męskim hormonem, którego wysokie stężenie jest niezbędne do rozbudowy masy mięśniowej oraz pracy nad własną sylwetką. W sytuacji, gdy pojawia się problem z utrzymaniem jego zawartości na wysokim poziomie, możemy skorzystać z kwasu

D-asparaginowego. Dowiedz się więcej na temat DAA!

 

SPIS TREŚCI:

1. Czym jest kwas D-asparaginowy?

2. DAA i jego działanie

3. Dawkowanie i zastosowanie

4. Opinie na temat DAA

5. Skutki uboczne

Za rok będziesz żałował, że nie zacząłeś dzisiaj!
Zobacz metamorfozy naszych użytkowników:

Zobacz więcej!

 


1. Czym jest kwas D-asparaginowy?

Kwas D-asparaginowy, zwany również DAA bądź po prostu D, to jeden

z organicznych związków chemicznych należących do grona aminokwasów białkowych, który wykazuje charakter kwasowy. Jego popularną postacią jest asparaginian będący karboksylowym anionem tego związku. DAA jest endogennym produktem naszego organizmu. Dobowe zapotrzebowanie jest w pełni pokrywane przez ilość syntezowaną w naszym ustroju.

Nie masz czasu? Nasi eksperci ułożą dla Ciebie plan. Kliknij tutaj!
Plany dietetyczne i treningowe
Plany dietetyczne i treningowe


2. DAA i jego działanie

Podstawowym zadaniem kwasu D-asparaginowego jest zwiększenie poziomu testosteronu w naszym organizmie. Rola testosteronu w procesie budowania masy mięśniowej oraz sportów sylwetkowych jest niezmiernie ważna – hormon ten jest niezbędny do syntezy nowych białek mięśniowych. Oprócz tego związek ten odpowiada za męską sprawność seksualną, warunkuje reakcje spermatogenezy oraz przyczynia się do prawidłowego rozwoju płciowego. Podobnie jak popularny Tribulus czy ZMA, DAA przyczynia się do poprawy funkcjonowania męskiego libido.

 

Działanie DAA polega przede wszystkim na wzmożeniu uwalniania gonadotropiny (GnRH), hormonu luteinizującego (LH), a także wzroście zawartości testosteronu pochodzącego z jąder. Systematyczna suplementacja kwasem D będzie prowadziła do stopniowego wzrostu siły

i masy mięśniowej, a także nasili procesy regeneracyjne organizmu po intensywnym wysiłku fizycznym. Można więc śmiało stwierdzić, że kwas

D-asparaginowy należy do grona substancji określanych mianem boosterów testosteronu.


3. Dawkowanie i zastosowanie

Suplementacja kwasem D-asparaginowym jest przeznaczona przede wszystkim dla osób pełnoletnich, które borykają się z problemem obniżonego stężenia testosteronu. Najmłodsi miłośnicy sportu powinny wstrzymać się z jego stosowaniem, gdyż zbyt wczesna ingerencja we własną gospodarkę hormonalną może doprowadzić do trudnych w cofnięciu bądź całkowicie nieodwracalnych zmian. Drugą i równie dużą grupą odbiorców będą osoby specjalizujące się w sportach siłowych i sylwetkowych jak kulturystyka, trójbój siłowy, fitness, CrossFit czy w dyscyplinach sztuk walki.

 

DAA powinno być stosowane w dobowej dawce wynoszącej od 1,5 do 6 g. Porcję preparatu stosujemy rano po przebudzeniu lub 1 bądź 2 godziny przed planowanym wysiłkiem fizycznym. Niejednokrotnie zaleca się stosowanie kwasu D-asparaginowego przed snem, aby nasilić uwalnianie testosteronu i zapobiec rozwojowi nocnego katabolizmu.


4. Opinie na temat DAA

Profesor Nagata wraz ze współpracownikami z Uniwersytetu Tokijskiego określili w 2000 roku, jaką rolę odgrywa kwas D-asparaginowy w produkcji testosteronu. Substancja ta powoduje wzrost wytwarzania hormonu luteinizującego, który wiąże się z receptorami znajdującymi się na powierzchni komórek Leydiga w jądrach, powodując tym samym wzrost syntezy cyklicznego AMP (cAMP) i odczepienia się łańcucha bocznego od cząsteczki cholesterolu. Reakcja ta jest kluczowa w wytwarzaniu testosteronu i określono ją mianem steroidogenezy.

 

Z kolei w roku 2010 w Neapolu profesor D’Aniello przeprowadził doświadczenie, które miało na ocelu udowodnienie, w jakim stopniu organizm mężczyzny zareaguje na suplementację kwasem

D-asparaginowym. Grupa mężczyzn otrzymywała codziennie przez 12 dni porcję 3 gramów substancji. Wyniki badań wykazały, że poziom testosteronu wzrósł o 40%, a stężenie hormonu luteinizującego zwiększyło się o 25% w porównaniu z grupą zażywającą placebo.

 

5. Skutki uboczne

Suplementacja DAA wiąże się z ingerencją w nasza gospodarkę hormonalną, o czym świadczy fakt wspomnianego już wzrostu poziomu testosteronu. Niemniej jednak istnieje pewne ryzyko wynikające ze stosowania kwasu D-asparaginowego. Przede wszystkim mowa o zwiększeniu stężenia innych składników. Pierwszym z nich są hormony żeńskie, mogące zaburzyć funkcjonowanie naszego organizmu. Z uwagi na ten fakt, DAA jest często stosowane w połączeniu ze związkami zapobiegającymi transformacji "płciowości" hormonów sterydowych. Drugim czynnikiem jest prolaktyna. Hormon ten, jak powszechnie wiadomo, odpowiada za procesy laktacji

i uczestniczy w wielu procesach związanych z cyklem menstruacyjnym oraz ciążą. Zwiększenie jego poziomu w męskim organizmie powoduje wzrost ryzyka rozwoju ginekomastii. Oprócz wspomnianych wcześniej symptomów, suplementacja DAA może powodować pogorszenie ogólnego samopoczucia, bóle głowy, problemy ze snem oraz nieklarowność umysłu, co objawia się pogorszeniem koncentracji i logicznego myślenia.

REKLAMA
Rewolucja w spalaniu tłuszczu! Zobacz najskuteczniejsze spalacze
9,4
Trizer
137
Zobacz więcej Dieta GRATIS!
TRIZER To przede wszystkim zestaw! Producent zapewnia 30 dniową dietę oraz pełną opiekę dietetyków do każdego zakupionego Trizera!
Komentarze(9)
    • ~SK4Y
      3 listopad 2016

      czyli tak w prostym języku, co oznaczają skutki uboczne?

      • Maksym Riznyk
        7 listopad 2016

        "5. Skutki uboczne
        Suplementacja DAA wiąże się z ingerencją w nasza gospodarkę hormonalną, o czym świadczy fakt wspomnianego już wzrostu poziomu testosteronu. Niemniej jednak, istnieje pewne ryzyko, wynikające ze stosowania kwasu d-asparaginowego. Przede wszystkim mowa o zwiększeniu stężenia innych składników. Pierwszym z nich są hormony żeńskie, mogące zaburzyć funkcjonowanie naszego organizmu. Z uwagi na ten fakt, DAA jest często stosowane w połączeniu ze związkami zapobiegającymi transformacji "płciowości" hormonów sterydowych. Drugim czynnikiem jest prolaktyna. Hormon ten, jak powszechnie wiadomo, odpowiada za procesy laktacji i uczestniczy w wielu procesach związanych z cyklem menstruacyjnym oraz ciążą. Zwiększenie jego poziomu w męskim organizmie powoduje wzrost ryzyka rozwoju ginekomastii. Oprócz wspomnianych wcześniej symptomów, suplementacja DAA może powodować pogorszenie ogólnego samopoczucia, bóle głowy, problemy ze snem oraz nieklarowność umysłu, co objawia się pogorszeniem koncentracji i logicznego myślenia."

      • ~Skyy
        13 styczeń 2017

        Własnie przeczytałem artukół inny o 180 stopni, gdzie podaja wyniki badań itp wskazujące ze DAA to sciema. Szczerze nie mam pojecia jaka jest prawda a miałem na celu zarzyć ten srodek

        • Maciej Jędrejko
          13 styczeń 2017

          Najlepiej będzie po prostu przekonać się samemu. Pamiętajmy, że to co dla jednych jest skuteczne u innych może w ogóle nie zadziałać.

          • ~loo36
            17 marzec 2017

            Stosuję DAA i czuję, że to nie ściema i na treningach czuć wyraźnie poprawę, więcej energii i szybciej zwiekszam ciężar. Regeneracja też na plus, szybsza, dodatkowo apetyt podniesiony i wir w żoładku że wiecznie chce się jeść.

            • Maksym Riznyk
              20 marzec 2017

              hehe smacznego i powodzenia w treningach :)

            • ~Jackson
              21 kwiecień 2017

              Z moich doświadczeń wiem, że przy stosowaniu daa na noc, rano po przebudzeniu miałem mega pompe. Dodam iż najlepszy jaki jadłem to z firmy ai sports, troche drogi ale naprawde działał, przy innych firmach było już słabiej. Najlepsza dawka to 4.5g i nie zaleca się brać na początek pełnej dawki . proponuje zacząć od 2g i zwiększać

              • Maciej Jędrejko
                24 kwiecień 2017

                Dziękujemy za opinię i informację!

              • ~Arek
                24 dni temu

                Mnie po tym boli glowa i ogolnie jestem przymulony co przy mojej pracy (kierowca) wyklucza jen srodek.Zamiast daa biore tribulus i ZMA na noc i po 2-3 tygodniach jest znaczna poprawa jezeli chodzi o libido, a to chyba oznaka wyzszego testosteronu. Mam racje? Aha, mam 50 lat.