Kontrola procesu treningowego sprowadza się do przeprowadzenia procedury dowodowej, wskazującej na istnienie sygnałów świadczących

o zbliżaniu się do zamierzonego celu. Zbieranie dowodów musi być przemyślane, a dokonywanie oceny powinno przynosić zawodnikowi konkretne korzyści w procesie treningowym.


SPIS TREŚCI:

1. Precyzyjne zdefiniowanie dowodów

2. Nie każda wydolność nas zadowoli

3. Wydolność krótkiego i długiego czasu

4. Start w zawodach

5. Inne metody oceny wydolności fizycznej


Wielki FINAŁ! "180 dni od Krzycha do Ronaldo" za nami!

Mistrz Świata w Freestyle-u vs Plany treningowe Fabryka Siły



1. Precyzyjne zdefiniowanie dowodów

Jeśli fundamentem osiągnięcia wyniku jest wydolność organizmu, to musi być ona precyzyjnie zdefiniowana. Dobrze jest umieć odpowiedzieć sobie na pytania: „jakiej wydolności potrzebujemy?”, „jaką drogą treningową ją pozyskamy?”, „skąd będziemy wiedzieli, że osiągamy cele pośrednie?”, skąd wiemy, że osiągnęliśmy cel główny?”.

Nie masz czasu? Nasi eksperci ułożą dla Ciebie plan. Kliknij tutaj!
Plany dietetyczne i treningowe
Plany dietetyczne i treningowe


2. Nie każda wydolność nas zadowoli

Nie można być jednocześnie świetnym sprinterem i maratończykiem. Chociaż obydwaj ci sportowcy wykazują się pewną wydolnością. Zbyt często pojęcie wydolność fizyczna kojarzone jest z wydolnością tlenową, tzn. przystosowaniem organizmu do pracy długotrwałej, o dużej lub umiarkowanej intensywności. Definicje tego typu pomijają wysiłki krótkotrwałe, bardzo intensywne, o dominujących beztlenowych przemianach energetycznych.


Pełniejsza definicja wydolności fizycznej określa ją jako zdolność organizmu do wysiłków fizycznych, tolerancji zaburzeń równowagi wewnątrzustrojowej przez nie wywołanych, a także jako zdolność organizmu do szybkiej likwidacji tych zaburzeń po zakończeniu wysiłku. W tak skonstruowanym pojęciu wydolności jest miejsce także na wysiłki nawet tak krótkie jak kilku czy kilkunastosekundowe.


Wydolność fizyczna bowiem to także zdolność do tak krótkiego wysiłku, zazwyczaj wysiłku o dużej mocy, także zaburzającym równowagę ustrojową organizmu i wymagającym czasu na jej przywrócenie. To, jakiej wydolności potrzebujesz, określa charakter wysiłku startowego, ale już wiesz, że nawet gdy wykonujesz sprint na 100 m, to też posiłkujesz się wydolnością.


3. Wydolność krótkiego i długiego czasu

Kilka sekund wysiłku, jak to ma miejsce u skoczka wzwyż czy sprintera (słowo „kilka” dotyczy w szczególności zawodnika o nazwisku Usain Bolt),

a kilka godzin, jaki to wysiłek charakteryzuje maratończyka, ultramaratończyka, triatlonistę, kolarza itp., to dwa skrajne bieguny czasu trwania konkurencji. Jednak granica pomiędzy wysiłkiem krótkotrwałym a długotrwałym wcale nie leży w połowie tak wyznaczonego zakresu czasu.


O wysiłku krótkotrwałym mówimy w relacji z generowaną mocą, czyli możliwością wykonania olbrzymiej pracy w krótkim czasie, a jeszcze ściślej

w relacji z krzywą jej spadku. Mięśnie szkieletowe człowieka pracując

z optymalną prędkością skracania, są w stanie uzyskać maksymalną moc

w ciągu 1 sekundy. Jednak tak uzyskana moc w przypadku kontynuowania wysiłku będzie w kolejnych sekundach spadać.


Przykładowy sprinter na dystansie 100 m w ciągu 10 sekund (tym razem nie chodzi o Usaina Bolta) traci około 30% mocy maksymalnej. Do około 10 minuty wysiłku tracimy około 60% mocy, ale już w ciągu kolejnych 2 godzin jej spadek to tylko kolejne 10-15%.


O wydolności człowieka w wysiłkach krótkotrwałych o mocy maksymalnej mówimy wtedy, gdy trwają od kilku sekund do kilku minut. Długotrwałe wysiłki mierzone są w granicach od kilku minut do kilku godzin. Należy nadmienić, że taki podział wysiłków i związanej z nimi wydolności uwarunkowany jest odmiennymi procesami prowadzącymi do zaspokojenia energetycznego wysiłku.


Stąd rodzi się konieczność kształtowania w treningu tych procesów adaptacji organizmu, które będziemy chcieli wykorzystać w trakcie zawodów

i konieczność kontroli w treningu tych parametrów, które do zamierzonej wydolności nas doprowadzą.


4. Start w zawodach

Ze względu na dość szeroki zakres czasu trwania wysiłku fizycznego, przebieg jego intensywności, procesów warunkujących skuteczność

i wytwarzanie potrzebnej energii dla wysiłku, trudno o podanie jednego, uniwersalnego wskaźnika fizjologicznego, którym można określić stan wydolności organizmu sportowca. Dlatego korzysta się raczej z wielu wskaźników, przy czym każdy jest swoistym dla rodzaju potrzebnej wydolności.


W przypadku sprinterów dobrym wskaźnikiem będzie poziom mocy maksymalnej, ale nie będzie już nim pułap tlenowy czy poziom progu mleczanowego. Te ostatnie będą przydatne maratończykowi, triatloniście, biegaczowi narciarskiemu. W przypadku zawodników, których wysiłki startowe trwają do kilkudziesięciu minut zarówno pomiar VO2max (pułap tlenowy, inaczej maksymalne zużycie tlenu), LT (próg mleczanowy), jak

i pomiar mocy maksymalnej będą niezbędne do pełnej oceny wydolności fizycznej.


Wymienione wskaźniki wydają się jednymi z najważniejszych, jednak w nie wszystkich wypadkach najważniejszymi dla oceny wydolności organizmu. Np. dużo ważniejszym od pułapu tlenowego jest procentowy stopień jego użycia, zanim pojawi się próg mleczanowy. Z kolei dla dwóch osób o tym samym progu mleczanowym decydujące znaczenie może mieć to, z jaką mocą są w stanie pracować na tym poziomie wysiłku.


Wskaźników, za pomocą których szacuje się swoją wydolność, może być więcej, ale pozostając tylko przy tych podstawowych, nie da się uniknąć przeświadczenia, że jej wyznaczenie jest nieco skomplikowane. Potrzebna jest aparatura, która pozwoli precyzyjnie obliczyć wykonaną pracę, zarejestrować potrzebne wskaźniki pracy organizmu, często wyspecjalizowany sprzęt diagnostyczny, a przy tym wszystkim należy uwzględnić szereg czynników, mających wpływ na rzetelność pomiaru.


Nie ulega wątpliwości, że prostszym, a jednocześnie najlepszym wskaźnikiem wydolności fizycznej zawodnika jest jego wynik uzyskany w zawodach sportowych, wyrażony w jednostkach czasu, odległości, punktach sportowych. Zawodnik sprawdza swoją wydolność fizyczną w naturalnych warunkach startowych, których żadne laboratorium czy wyspecjalizowany sprzęt badawczy nie zapewnią.


Ponadto, nawet dokładnie określając takie czynniki jak maksymalna moc, próg mleczanowy czy maksymalny pobór tlenu, należy mieć przeświadczenie, że w zawodach nie wygrywa jeden czynnik, ale zawsze wynik warunkuje zespół czynników, z których jedne mają większy, inne mniejszy priorytet. Trudno np. w laboratorium stworzyć atmosferę współzawodnictwa charakterystyczną dla zawodów, czy zmienne warunki atmosferyczne towarzyszące wysiłkowi.


Jednak zastosowanie metody oceny wydolności fizycznej za pomocą startów w zawodach ma swoje ograniczenia. Zawodnik nie może cały czas startować. Robi to w okresie startowym, planuje starty kontrolne i główne.

W okresie przygotowawczym start w zawodach jest często niecelowy. Charakter startu może nie współgrać z cechami wytrenowania, nad którymi właśnie pracuje zawodnik. Także udział w zawodach, gdy nie osiągnęliśmy jeszcze pewnego poziomu docelowej wydolności, może mieć ujemny wpływ na nasze przygotowanie mentalne, pewność siebie.


5. Inne metody oceny wydolności fizycznej

Zawodnik musi jednak oceniać swoje postępy, chociażby po to, aby modyfikować trening i z właściwą formą trafić w termin zawodów. W tym celu będzie musiał korzystać z bezpośrednich i pośrednich testów wysiłkowych. Metody bezpośrednie są o tyle lepsze, że zawodnik wykonuje konkretny, maksymalny wysiłek, a ten jest opracowywany wynikowo, dając wgląd na temat wydolności fizycznej.


Jednak nawet taki test jak metoda oceny mocy maksymalnej Margarii-Kalamena, polegająca na wbiegnięciu z maksymalną szybkością po kilku stopniach odpowiednio wyprofilowanych dla potrzeb badania schodów, różni się od wysiłku np. skoczka wzwyż.


W innej próbie typu bezpośredniego, polegającej na wysiłku fizycznym

i zbieraniu powietrza wydychanego podczas jego trwania do tzw. worków Douglasa, warunki przeprowadzania testu mogą mieć duże znaczenie w osiągniętym wyniku. Liczy się ciśnienie atmosferyczne, temperatura, ciśnienie pary wodnej powietrza wdychanego. Procentowa zawartość tlenu, dwutlenku węgla i azotu powinna być znana i nie podlegać dodatkowym czynnikom mogącym tę ilość zmieniać.


Pomieszczenie badania powinno być przewietrzone, aby znajdujące się w nim powietrze miało skład powietrza atmosferycznego. Także ilość personelu asystującego badaniu powinna być ograniczona do niezbędnego minimum. Jednym słowem, w pracowni podczas próby wysiłkowej powinny być stworzone warunki gwarantujące rzetelność badania.


Każdy test bezpośredni będzie odbiegał od swoistych warunków zawodów sportowych, ale testy te warto wykonywać, bo przecież nawet pewna nieadekwatność próby testowej do próby startowej nie ma większego znaczenia. Liczy się pewna wartość testu, niekoniecznie precyzyjna, która będzie jednak na tyle rzetelną informacją, że wpłynie na trafne decyzje treningowe.


Mniej precyzyjnymi są metody pośrednie oceny wydolności. Np. pułap tlenowy nie jest mierzony, ale szacowany na podstawie parametrów wysiłku

i organizmu uzyskanych w wysiłku o mniejszej intensywności od tej, która wymuszałaby maksymalny pobór tlenu. Im więcej pomiarów dokonuje się na zasadach szacunkowych, tym rośnie przedział błędu takiego pomiaru. W testach metodą pośrednich oceniany od 5 do 15%.


Wobec takiej skali błędu pomiaru można nawet pokusić się o zastosowanie opracowanych wzorów matematycznych dla oceny wydolności fizycznej. Np. maksymalny pobór tlenu można obliczyć na podstawie najlepszego rezultatu osiągniętego na dystansie, 1,2 mili, 6 mil lub biegu na 10 km. Wybór dystansu jest dowolny. Wynik podstawia się do wzorów matematycznych stworzonych przez fizjologa Davida Costilla i oblicza VO2max. Inne wzory

i próby tego typu zaproponowali Davies i Thompson dla biegaczy i biegaczek specjalizujących się na długich dystansach i maratonie.


Te ostatnie sposoby testowania wydolności fizycznej bliskie są jeszcze innej metodzie, która polega na wyznaczeniu ćwiczenia testowego, którego wynik wcale nie jest pomiarem wydolności w jednostkach miary do tego przeznaczonych, ale konkretnym wynikiem czasowym, odległościowym, może wzbogaconym o rejestr kosztu tętna wysiłku, powrotu tętna do spoczynku itp. prostymi pomiarami.


Do tego celu używa się ćwiczeń, które jednocześnie są środkiem treningowym w danej dyscyplinie, powtarzanym w kolejnych sezonach przygotowań i stanowiących punkt odniesienia właśnie osiągniętej wydolności organizmu. To może być np. czas 4-krotnego wbiegnięcia na wybraną górkę z zachowaniem tych samych warunków dotyczących trasy biegu, przerw wypoczynkowych, a do tego analiza przebiegu tętna wysiłkowego i spoczynkowego ze sport-testera.


Zaletą takiego typu środka jest jego swoistość (współgranie z rodzajem wysiłku do którego się przygotowujemy, bo może to być równie dobrze czas wykonania zadanej ilości ciosów na worku treningowym dla boksera, czas wykonania interwałów biegowych na bieżni dla 400-metrowca itp.)

i praktyczność. Wadą jest stworzenie tych samych warunków wykonania wysiłku, ale czasem wystarczy tylko, aby były one porównywalne a nie identyczne.

REKLAMA
Rewolucja w spalaniu tłuszczu! Zobacz najskuteczniejsze spalacze
9,4
Trizer
137
Zobacz więcej Dieta GRATIS!
TRIZER To przede wszystkim zestaw! Producent zapewnia 30 dniową dietę oraz pełną opiekę dietetyków do każdego zakupionego Trizera!