Temat bulimii aktualnie jest powszechnie znany, jednakże mimo to pozostaje tematem trudnym i wstydliwym. Bulimicy, bulimiczki, popadający ze skrajności w skrajność, to ofiary „zdrowych nawyków” – brzmi nieco abstrakcyjnie, prawda?


SPIS TREŚCI:
1. Efekty uboczne „zdrowych nawyków”
2. Ze skrajności w skrajność
3. Zdrowe podejście
4. Mierz siły na zamiary

Indywidualne plany
dietetyczne i treningowe
-23 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -10 kg -11 kg już od 39,99 zł za miesiąc



1. Efekty uboczne „zdrowych nawyków”
Aby zobrazować problem, najlepiej posłużyć się przykładem. Zaczyna się wiosna, zbliżają się wakacje. Kobieta imieniem X postanawia zmienić styl życia na fit i do wakacji zrobić formę życia. Jest maksymalnie zmotywowana, działa według planu, ostro wkręciła się w sport i zdrowe odżywianie. Radykalnie ogranicza dzienną kaloryczność, dodatkowo wprowadzając ciężki trening. Konsekwentnie realizuje swój plan. Mijają tygodnie. Nowy, „zdrowy” styl życia szybko jednak daje się we znaki. Organizm X jest wyczerpany, niedożywiony, psychika szaleje. X zaczyna oddalać się od znajomych, wśród których zaczęła czuć się nierozumiana

i osamotniona. Nikt zdaje się nie dostrzegać jej ciężkiej walki.


Z każdym kolejnym tygodniem czuje się wyczerpana i coraz bardziej zmęczona ograniczeniami, które sama sobie narzuciła. Nie dostrzega, że jej „idealna dieta” to w rzeczywistości wyniszczająca głodówka, która destrukcyjnie wpływa nie tylko na jej ciało, ale także na umysł. W końcu nadchodzi nieunikniony kryzys. Tygodniami głodzona X w końcu „rzuca się” na jedzenie. Pochłania ogromne ilości zakazanych potraw, jednocześnie zalewając się łzami. Po wszystkim wymiotuje – przecież chwila słabości nie może zrujnować budowanej w pocie czoła formy.


Dręczona wyrzutami sumienia wraca do swojej radykalnej diety i ciężkich treningów, ponownie narzucając sobie wyniszczające tempo. Musi być przecież twarda i udowodnić wszystkim swoją siłę. Teraz żyje fit i tak chce być postrzegana w społeczeństwie, za wszelką cenę. Niestety za kilka dni sytuacja znów się powtarza. Zakazane jedzenie, łzy, wyrzuty sumienia, wymioty... Jednak X nie poddaje się, i nie dostrzegając zagrożenia, ponownie wraca do głodowych racji, stopniowo popadając w błędne koło zaburzeń odżywiania.


2. Ze skrajności w skrajność
Brak zachowania równowagi skutkuje popadaniem ze skrajności

w skrajność. I choć działanie tego typu wydaje się nie mieć większego sensu, jest ono naturalną konsekwencją narzucania sobie bardzo wysokich, wręcz wygórowanych oczekiwań i wymagań. Chorobliwe pilnowanie wysoko restrykcyjnej diety (głodzenie się) połączonej z ogromną presją skutkuje chorobliwym obżarstwem w chwilach słabości, które są nieuniknione przy tak radykalnym trybie życia. Problem tego typu skrajności żywieniowych dotyczy niepokojąco wielu osób i to obu płci. Czy można temu zaradzić?


3. Zdrowe podejście
Warto uświadomić sobie, że głodzenie się nie jest i nigdy nie było skuteczną metodą utrzymania formy. Mimo to jednak wciąż wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Organizm potrzebuje odpowiedniej dawki składników odżywczych do życia. Aby odpowiednio funkcjonować, należy ponadto dbać o zdrowie psychiczne. Kluczem jest zachowanie równowagi – raz na jakiś czas można pozwolić sobie na niewielkie ustępstwa w diecie. Jest to zdecydowanie lepsze, niż męczenie się do granic możliwości, co prowadzi zazwyczaj do wyżej opisanych skrajności. Przykładowo, jeśli odczuwam wielką ochotę na mojego ulubionego pączka, to zjem jednego, zaspokoję swoje żądze i mam spokój – jeśli tego nie zrobię, prędzej czy później ulegnę, i zamiast jednego, zjem dziesięć. Co lepsze? Rachunek jest prosty.


4. Mierz siły na zamiary
Aby uniknąć sytuacji, w jakiej znalazła się nasza X, wystarczy zachować zdrowy rozsądek. Przeanalizować sytuację, przygotować plan, poznać swoje słabe i mocne strony. Ustalić, kiedy możemy sobie na coś pozwolić,

a kiedy lepiej odpuścić. Nie narzucać sobie reguł, według których nie będziemy w stanie funkcjonować. Mierzyć siły na zamiary. Problem bulimii dotyczy wielu osób, które rozpoczynają lub usiłują wytrwać w stylu życia fit. Jednak tego typu zaburzenia to poważna choroba, to nie jest fit. Warto sobie to uświadomić, bo to poważny, zdrowotny problem, którego da się uniknąć, zachowując zdrowe podejście. Wówczas będziemy cieszyć się progresem sportowym i dobrym zdrowiem. Najważniejszy jest umiar i zdrowe podejście!


Zobacz profil autora:

https://www.facebook.com/gluchowski.p/​