Ryba jest jednym z najlepszych źródeł wysokiej jakości białka. Białka ryb zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy. W odróżnieniu od mięsa,

w białku ryb znajduje się więcej niezbędnego aminokwasu metioniny. Zaletą białka ryb jest niska zawartość tkanek łącznych, czyli głównie kolagenu, który łatwo przekształca się żelatynę. Dzięki temu ryby są łatwiej trawione, co zapewnia pełniejsze przyswajanie składników odżywczych. Białko ryb jest przyswajane w 93-98%, podczas gdy białko mięsa w 87-89%.


SPIS TREŚCI:

1. „Załadunek energetyczny”

2. Korzyści dla masy mięśniowej

3. Regeneracja po treningu

4. Badania tuńczyka

5. Badania łososia

Zobacz więcej! -23 kg -10 kg -23 kg -7 kg -25 kg -7 kg +13 kg -15 kg -23 kg -6 kg -18 kg -11 kg



1. „Załadunek energetyczny”

Żadne ze stworzeń morskich nie zawiera ani jednego grama węglowodanów, stąd tzw. „załadunku energetycznego” od jedzenia ryby nie należy oczekiwać. Ale w tuńczyku zawiera się do jednej kalorii energii na każdy gram, a w łososiu 1,4 kalorii na jeden gram. Spożycie ok. 200 g łososia dostarcza do organizmu dzienną dawkę witamin B6 i B12, które biorą udział w uwalnianiu energii z innych spożywanych produktów.


2. Korzyści dla masy mięśniowej

W 100 gramach tuńczyka zawiera się ok. 23,4 grama białka, gdy w łososiu jest go 19,8 g na 100 g produktu. Ale mięśnie potrzebują nie tylko białka. Badania wykonane przez amerykańskich naukowców pokazały, że mężczyźni, którzy spożywali cholesterol w określonych proporcjach, wykazywali lepszy wzrost masy mięśniowej od tych, którzy starali się nie spożywać cholesterolu. Naukowcy sugerują, że cholesterol przyczynia się do regeneracji mięśni, a łosoś zawiera 55 mg cholesterolu, gdy tuńczyk tylko 44 mg.



3. Regeneracja po treningu

Nic nie równa się z łososiem, jeżeli jest mowa o regeneracji potreningowej. W 100 g tej ryby zawiera się ok. 2018 mg kwasów omega-3, a w tuńczyku tylko 243 mg. Badania „European Journal of Clinical Nutrition” pokazały, że te kwasy tłuszczowe pomagają zmniejszać stany zapalne, a to znacząco ułatwia i przyśpiesza proces regeneracji po treningu.


4. Badania tuńczyka

W mięsie wielu ryb morskich znajduje się podwyższona zawartość toksyn chemicznych, m.in. rtęć metylowa. U osób, które spożywają rybę

z podwyższoną zawartością rtęci metylowej, często dochodzi do zaburzeń nerwowych – drżenie, zaburzenia koncentracji, ślepota. Czy w związku z tym regularne spożywanie tuńczyka szkodzi zdrowiu? Badania naukowe udowadniają, że wcale tak nie jest.


Badania zostały przeprowadzone wśród mieszkańców Seszeli. W ich diecie główne miejsce zajmuje tuńczyk, ale naukowcy nie zauważyli wśród nich wzmożonego rozwoju chorób neurologicznych.


W przypadku tuńczyka w puszce, Amerykańska Inspekcja Państwowa przeprowadziła specjalne testy pod kątem zawartości rtęci metylowej.

W wyniku tych badań stwierdzono, że konserwy rzeczywiście zawierają rtęć metylową, ale dużo poniżej dopuszczalnego poziomu.


Jeszcze jedno badanie wykazało, że korzyści płynące ze spożycia tuńczyka dla profilaktyki chorób układu sercowo-naczyniowego, jak również duża zawartość aminokwasów i kwasów omega-3, stanowczo przewyższają potencjalne ryzyko wystąpienia chorób neurologicznych w związku ze spożyciem rtęci metylowej.


5. Badania łososia

Spożywanie ryby hodowanej w stawach hodowlanych może prowadzić do otyłości i cukrzycy typu II. Do takich wniosków doszli norwescy naukowcy. Główną przyczyną jest duża zawartość toksyn w rybie.


Ośrodek Gospodarki Żywności w Szwecji tradycyjnie zaleca spożywanie ryby trzy razy w tygodniu. W ciągu ostatnich 10 lat import norweskiego łososia hodowlanego wzrósł trzykrotnie. O korzystnych właściwościach zawartych w łososiu kwasów omega-3, które już od dawna są uważane za substancję pomocną w profilaktyce wielu chorób, od chorób serca po cukrzycę, mówi się dosłownie wszędzie.


Jednakże według naukowców, łosoś hodowlany ze względu na sztuczne karmienie, nie może być szczególnie korzystny dla zdrowia. Wyniki badań pokazują, że negatywny wpływ toksyn może przewyższać pozytywny wpływ oleju z łososia. Tak twierdzi w wywiadzie dla gazety „Svenska Dagbladet” biolog Jerome Rusin.


Toksyny, które trafią do ryby wraz z pokarmem, odkładają się w jej tkance tłuszczowej i stąd częściej występują w rybach tłustych, takich właśnie jak łosoś. Dorsz ma tych substancji zdecydowanie mniej.


Jednak według profesora żywienia klinicznego Uniwersytetu w Uppsali, Tommy’ego Sederholm’a, nie patrząc na to wszystko, ryby należy spożywać chociażby dla polepszania pamięci, jak również dla prawidłowej pracy serca

i naczyń krwionośnych. Uważa on, że pomimo zawartości toksyn w łososiu, pozytywne efekty jego spożywania stanowczo przewyższają negatywne.